Starcie o naszą przyszłość

Starcie o naszą przyszłość

Wiele wskazuje na to, że Europa, którą znaliśmy przez ostatnie trzy dziesięciolecia i która powstała w wyniku wielkich zmian po 1989 roku, odchodzi do historii – pisze Marek A. Cichocki w felietonie na łamach „Rzeczpospolitej”.

Od nas zależy jednak, jakie będzie to miało dla nas, Polaków, skutki. Rzadko w naszej nowoczesnej historii byliśmy w takim położeniu, żeby nasza przyszłość leżała przede wszystkim w naszych własnych rękach. Już pierwsze publikowane dane pokazują skalę ekonomicznej dewastacji spowodowanej w Europie przez pierwszą falę Covid-19. Włochy, na przykład, znalazły się gospodarczo na poziomie, na jakim były przed powstaniem strefy euro. Tak więc jedno z największych państw UE zaledwie w kilka miesięcy cofnęło się we wskaźnikach makroekonomicznych o ok. 20 lat. Wiele innych państw tzw. zachodniej pół-Europy, z Hiszpanią na czele, włączając Francję i Niemcy, również odnotowało ogromne gospodarcze straty.

Niezależnie od tego, jak szybko poszczególne kraje będą wychodzić z kryzysu, tak głębokie wstrząsy oznaczają pojawienie się obiektywnych warunków, w których w Europie może dojść do zasadniczej zmiany istniejącej dotąd struktury relacji między państwami. Dla Polski, z możliwą perspektywą trzech lat stabilnych rządów, stanowi to wielką szansę wejścia na nowy poziom rozwoju.

Już pierwsze publikowane dane pokazują skalę ekonomicznej dewastacji spowodowanej w Europie przez pierwszą falę Covid-19. Włochy, na przykład, znalazły się gospodarczo na poziomie, na jakim były przed powstaniem strefy euro

Przyjęte na ostatnim szczycie w Brukseli ramy finansowe i pakiety pomocowe – choć ostateczny ich kształt nie jest jeszcze wcale przesądzony – pokazują, że nowy układ relacji społeczno-gospodarczych, który wyłoni się między państwami UE, będzie oznaczał ostrą walkę o władzę. Tutaj nikt z niczego nie będzie chciał zrezygnować. Dlatego tak ważne jest, by Polska przystąpiła do tej walki o przyszłość przygotowana.

W tym względzie jednak już dzisiaj widać rysujące się dwa największe chyba niebezpieczeństwa: jedno to rosnący w ramach rządzącej Polską prawicy konflikt między „modernizatorami” a tymi, którzy chcieliby widzieć nasz kraj na pierwszej linii wojny kulturowej w Europie. Drugie to rozdmuchiwany z różnych stron konflikt między władzą centralną państwa a władzą samorządową. Dlatego uważam, że jeśli chcemy wygrać w Europie obecne starcie o naszą przyszłość, a mamy ku temu warunki, koniecznie musimy nauczyć się samokontroli niektórych naszych wewnętrznych konfliktów.

Marek A. Cichocki 

Felieton ukazał się w dzienniku „Rzeczpospolita”


Zostań mecenasem Teologii Politycznej. Prowadzimy codziennie aktualizowany portal, wydajemy tygodnik, rocznik, książki najwybitniejszych filozofów i myślicieli, współpracujemy z uczonymi, pisarzami i artystami. Prowadzimy projekty naukowe i kulturalne. Jesteśmy współzałożycielami Instytutu Kultury św. Jana Pawła II na rzymskim uniwersytecie Angelicum. (KLIKAM, BY DOŁĄCZYĆ DO GRONA MECENASÓW TEOLOGII POLITYCZNEJ).

Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
500 zł
Wpłać darowiznę
1000 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.