Wyłączne sprawy Niemiec

Cichocki Marek FOto14

Artykuł Heiko Maasa, niemieckiego ministra spraw zagranicznych, w „Handelsblatt" z ostatniego tygodnia pod znamiennym tytułem „Nie pozwolimy, aby USA działały ponad naszymi głowami" uznano za wyraz nowej strategii Berlina wobec polityki Trumpa. To przesada – pisze prof. Marek A. Cichocki w felietonie na łamach „Rzeczpospolitej”.

Światowa polityka Trumpa coraz bardziej zmienia sytuację polityczną w Europie. Ma przede wszystkim wpływ na politykę Berlina. Niemcy jako republika handlowa były głównym beneficjentem pozimnowojennego globalnego ładu handlowego i bezpieczeństwa, chronionego przez Stany Zjednoczone, a który Trump uznał za „przestarzały” i chce teraz zmienić.

Artykuł Heiko Maasa, niemieckiego ministra spraw zagranicznych, w „Handelsblatt” z ostatniego tygodnia pod znamiennym tytułem „Nie pozwolimy, aby USA działały ponad naszymi głowami” uznano za wyraz nowej strategii Berlina wobec polityki Trumpa. To przesada. Niemcy nie mają żadnej nowej strategii, mają natomiast rosnącą świadomość nieodwracalnych zmian w polityce światowej, które uosabia polityka Trumpa, i uważają, że muszą jakoś zareagować. Konieczność reakcji jest prostym skutkiem coraz większej wewnętrznej słabości Merkel oraz uderzenia Ameryki w interesy niemieckich firm przez sankcje wobec Iranu i Rosji oraz rosnące napięcie z Chinami.

Niemcy nie mają żadnej nowej strategii, mają natomiast rosnącą świadomość nieodwracalnych zmian w polityce światowej, które uosabia polityka Trumpa, i uważają, że muszą jakoś zareagować

Jeżeli artykuł Maasa miał werbalizować możliwą reakcję Niemiec, to jednocześnie odkrył jej wszystkie słabe strony, jak brak głębszego namysłu i realne deficyty. Zabawne, że dwukrotnie Maas odwołuje się w swym artykule do ostatniego wywiadu Henry'ego Kissingera z „Financial Times”, w którym guru amerykańskiego realizmu politycznego nazwał Angelę Merkel „politykiem lokalnym". Niemcy są zbyt słabe, by odgrywać globalną rolę i stanowić dla Ameryki przeciwwagę. Tradycyjnie więc Maas w swych rozważaniach oddaje się złudzeniom, takim jak wspólna europejska armia, oddzielny europejski system płatności czy suwerenna Europa dowodzona z Paryża i Berlina. Charakterystyczne też, że w artykule ani razu nie pojawia się Rosja, co sugeruje, że relacje z Putinem i kwestia Nord Streamu jest tak zwaną „Chefsache”, czyli wyłączną sprawą Angeli Merkel.

A jednak artykuł Maasa wyraża realne polityczne nastroje w Berlinie i powinien być potraktowany poważnie. Niemcy będą gotowe iść na dalsze koncesje wobec Macrona i Putina, a przeciwko Trumpowi. Będą także umacniać swoją władzę w UE, ubiegając się o stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Pamiętajmy jednak o tym, że gdzieś w tym wszystkim jest także pytanie o relacje między Warszawą i Berlinem.

Felieton ukazał się w dzienniku „Rzeczpospolita”


Ambitna kultura potrzebuje Twojego wsparcia. Prosimy, przekaż darowiznę w dowolnej wysokości i dołącz do grona wydawców najnowszego numeru rocznika Teologii Politycznej. Kliknij tu lub przekaż darowiznę na konto: Fundacja Świętego Mikołaja, Volkswagen Bank Polska S.A. 64 2130 0004 2001 0299 9993 0001 z dopiskiem „darowizna na Teologię Polityczną nr 11”. Dziękujemy!

Wydaj z nami

TP11 Front
– pyta Dariusz Karłowicz, zachęcając do wsparcia wydania kolejnego numeru „Teologii Politycznej”
Brakuje

Zostań współwydawcą Teologii Politycznej. Przekaż darowiznę.

Wpłać darowiznę
50 zł
Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
200 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.