Krzyż Chrystusa – komentarz ks. Przemysława Artemiuka

Krzyż Chrystusa – komentarz ks. Przemysława Artemiuka

Podwyższenie Krzyża Świętego – obchodzone 14 września – to jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich. Przypomina o odnalezieniu relikwii Krzyża, na którym umarł Zbawiciel. Na Wschodzie obchodzono je już w IV wieku, a trzy wieku później tę tradycję przyjął również Kościół Zachodni. Zapraszamy do lektury krótkiego komentarza ks. Przemysława Artemiuka napisanego na temat ukrzyżowania specjalnie dla Teologii Politycznej.

„Biblijna relacja o ukrzyżowaniu Jezusa – stwierdza Wilibald Bösen w książce „Ostatni dzień Jezusa z Nazaretu” – wypada niezwykle skąpo. Markowi wystarczą trzy wyrazy; Mateusz, Łukasz, a także Jan okazują się równie oszczędni w słowach. Czuje się bojaźń ewangelistów […]: zdarzenie jest zbyt okrutne, by móc je opisać z fantazją”.

Śmierć przez ukrzyżowanie była dobrze znana także starożytnym autorom. Pisali o niej Filon z Aleksandrii, Seneka, Tacyt, Swetoniusz, Kasjusz Dion, Józef Flawiusz, Artemidor i inni, chociaż w sposób lakoniczny, poprzestając na nielicznych wzmiankach. Karę tę musiał znać i Jezus, skoro mówił słuchaczom o dźwiganiu krzyża jako warunku naśladowania Go (Mk 8,34; Mt 10,38; Łk 14,27). Ukrzyżowanie było stosowane przez Rzymian dosyć często. Historycy wspominają aż o 6 tysiącach ukrzyżowanych niewolnikach, którzy brali udział w powstaniu Spartakusa. Miało to miejsce w roku 71 przed Chrystusem. Wiemy także, że Piłat w latach trzydziestych I wieku nakazał ukrzyżowanie tysięcy faryzeuszy.

Biblijna relacja o ukrzyżowaniu Jezusa wypada niezwykle skąpo. Markowi wystarczą trzy wyrazy; Mateusz, Łukasz, a także Jan okazują się równie oszczędni w słowach

Niezależnie jednak od wielości historycznych wzmianek, jedynym świadectwem archeologicznym potwierdzającym ten rodzaj śmierci, pozostaje odkrycie z Giv’at ha-Mivtar. W roku 1968 w Jerozolimie w pobliżu góry Scopus archeolodzy odnaleźli datowany na pierwszą połowę I wieku rodzinny grób. Odkryto w nim między innymi szkielet należący do dorosłego mężczyzny o imieniu Johanan ben Hagakol, który w chwili śmierci miał ok. 26 lat. „Obie kości jego pięt przebito długimi gwoźdźmi (12 cm). Golenie ukrzyżowanego połamano. Wbrew praktyce, jego ciało zostało zdjęte z krzyża i pochowane w rodzinnym grobie”.

Odkrycie to, chociaż niezwykle istotne, ukazuje jednak tylko jeden z możliwych wariantów ukrzyżowania. Jego przebieg mógł wyglądać następująco: „nagi skazaniec, storturowany i udręczony, [kładł się] z rękami rozpostartymi na poprzecznej belce (patibulum), aby oprawcy mogli go przywiązać lub przygwoździć. Rzymianie [woleli] przybijanie, przy czym gwóźdź nie [był] wbijany – jak to często przedstawiano – w środek dłoni, lecz w przegub ręki”. Następnie skazańca wciągano na stający słup (grec. staurós) lub też pal rzymski (łac. crux). Krzyż mógł mieć formę trójramienną, przypominającą literę T (crux commissa) lub dobrze nam znaną formę czteroramienną (crux immissa). Ewangelie nie podają jednak, jaki w rzeczywistości był. W czasach wczesnego chrześcijaństwa, zauważa Wilibald Bösen, krzyż przybierał najprawdopodobniej postać litery T, crux commissa, o czym świadczą wczesnochrześcijańskie źródła (Klemens Aleksandryjski, Tertulian).

Ks. Przemysław Artemiuk

Foto: Ukrzyżowanie – Andrea del Castagno (1450 r.); National Gallery w Londynie


Zostań mecenasem Teologii Politycznej. Prowadzimy codziennie aktualizowany portal, wydajemy tygodnik, rocznik, książki najwybitniejszych filozofów i myślicieli, współpracujemy z uczonymi, pisarzami i artystami. Prowadzimy projekty naukowe i kulturalne. Jesteśmy współzałożycielami Instytutu Kultury św. Jana Pawła II na rzymskim uniwersytecie Angelicum. (KLIKAM, BY DOŁĄCZYĆ DO GRONA MECENASÓW TEOLOGII POLITYCZNEJ).

Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
500 zł
Wpłać darowiznę
1000 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.