Do poprawnego działania strony wymagana jest włączona obsługa JavaScript

Traugutt. Dyktator z wyboru [TPCT 394]

Traugutt. Dyktator z wyboru [TPCT 394]

W tym numerze spoglądamy zarówno na Traugutta, jak i całe Powstanie Styczniowe, aby na nowo wejrzeć w źródła polskiej polityczności i nowoczesności.

Władza jest u nas aktem poświęcenia,
a nie ambicji
Romuald Traugutt

 

Powstanie Styczniowe stanowi ważną cezurę w dziejach Polski i jest także istotnym miejscem na mapie historii polskiej myśli intelektualnej. Można zaryzykować stwierdzenie, że stało się ono punktem zwrotnym w rozwoju polskiej nowoczesności. Podczas tego zrywu splotły się ze sobą idee romantyczne, które wraz z klęską powstańców przestały doraźnie formować polską polityczność tego czasu, z ideami realistycznymi i rodzącymi się pozytywistycznymi, mającymi otworzyć nową epokę z chłodniejszym podejściem do rzeczywistości. Jednak dość powiedzieć, że to wydarzenie miało w sobie niezwykły potencjał nie tylko ideowy, ale także wspólnototwórczy. Wprzęgnięte były w nie wszystkie warstwy społeczne: uwłaszczeni chłopi, mieszczaństwo i ziemiaństwo, które podług wielkiej idei jedności społecznej, dopełniły ją w tym wydarzeniu. Jednak opowieść o Powstaniu Styczniowym to też historia o bohaterze. Dziś, gdy łatwo wykpić pewien rodzaj etosu i to jeszcze sprawy (uwaga, straszne słowo!) narodowo-wyzwoleńczej, można gładko przejść nad heroicznymi postawami. Kłopot w tym, że w tym przypadku postać Romualda Traugutta — bo przecież o nim mowa — umyka prostym etykietom miotanym czy to przez rozgrzane głowy czy chłodnych realistów. Obrany 160. lat temu dyktatorem Powstania Traugutt łączy bowiem w sobie cechy tych dwóch szkół — jakby syntetyzując je obie, ale też nie dając się łatwo zapisać do jałowych sporów.

Jednak, po kolei. Romuald Traugutt urodził się w Szostakowie 16 stycznia 1826 roku na ziemiach dzisiejszej Białorusi. Przyszedł na świat jako syn Ludwika i Alojzy z Błockich. To jednak jego babka, Justyna Błocka, odegrała niezwykle istotną rolę w jego wychowaniu, wpajając mu od najmłodszych lat głęboko zakorzenione wartości patriotyczne, które wywarły znaczący wpływ na całe jego życie. Po ukończeniu gimnazjum ze znakomitymi wynikami, Traugutt marzył o podjęciu studiów w renomowanym Instytucie Inżynierów Dróg Komunikacyjnych w Petersburgu. Niestety, jego plany zostały przekreślone przez reorganizację uczelni. W grudniu 1844 roku, Romuald zdał egzamin na junkra do saperów, co otworzyło bramy jego długiej kariery wojskowej. Z odwagą uczestniczył w różnych konfliktach, w tym walkach na Węgrzech i konfrontacjach z Turkami. Jego służba w szeregach rosyjskiego wojska zakończyła się 14 czerwca 1862 roku, kiedy to osiągnął stopień podpułkownika. Na samym początku nie zaryzykował uczestnictwa w powstaniu styczniowym, nie dostrzegając w nim realnych perspektyw na zwycięstwo. Jednak los sprawił, że w październiku 1863 roku, został powołany na stanowisko dyktatora Powstania Styczniowego, mając już za sobą doświadczenie kierowania grupą bojową w Kobryńsku, gdzie 17 maja 1863 roku przeprowadził skuteczny atak z zasadzki na jednostki rosyjskie stacjonujące pod Horkami. Jako nowy dyktator powstania miał świadomość, że sprawa walki jest w bardzo trudnym położeniu, a sam zryw wszedł w fazę nie tyle zajadłego konfliktu politycznego, co też impasu wojskowego.

Traugutt podjął zdecydowane działania. Zreorganizował struktury administracyjne i wojskowe podziemnego państwa i próbował zbudować fundamenty pod realną strukturę polityczną. Pod jego przywództwem, oddziały powstańcze prowadziły liczne akcje przeciwko rosyjskim wojskom, co przyniosło nie tylko symboliczne zwycięstwa, ale także zwiększyło morale i determinację uczestników powstania, a sam dyktator stał się symbolem walki o niepodległość Rzeczypospolitej, a jego przywództwo przyczyniło się do jednoczenia narodu polskiego w walce o wspólny cel. Jak pisał po latach spadkobierca tej formuły państwowej — Józef Piłsudski: „I gdy raz jeszcze rzucam pytanie: wielkości, gdzie twoje imię? – znajduję odpowiedź: wielkość naszego narodu w wielkiej epoce 1863 r. istniała, a polegała ona na jedynym może w dziejach naszych rządzie, który nieznany z imienia, był tak szanowany i tak słuchany, że zazdrość wzbudzać może we wszystkich krajach i u wszystkich narodów”.

Znany jest koniec zarówno powstania, jak i jego przewódcy. Otwiera on jednak jeszcze jeden rozdział, który — znów chyba niechętnie jest przywoływany — męczeństwa. Pomimo upadającego powstania, Romuald Traugutt upierał się przy swoim stanowisku trwania przy powstaniu i jego sprawie, mimo że towarzysze sugerowali mu emigrację. Sam w tym czasie pisał w odezwie: „Jako chrześcijanie jesteśmy cząstką tej ludzkości, dla której Chrystus krew swą wytoczył. Również jak On pracować chcemy za całą ludzkość i dla ludzkości teraz walczymy. Krew naszą, łzy nasze i całe męczeństwo z radością do skarbnicy ludów składamy i jako wspólną dla wszystkich ofiarę, ośmielamy się złożyć przed tronem Przedwiecznej Sprawiedliwości. Nie ustaniemy w tej strasznej walce przeciwko duchowi fałszu, tyranii i ciemności, dopóki prawda triumfu nie odniesie”. W nocy z 10 na 11 kwietnia 1864 roku, na skutek donosu, został schwytany i aresztowany. Przebywał w nieludzkich warunkach, trzymany o chlebie i wodzie, w lochach X Pawilonu Cytadeli. Pomimo tych okoliczności, Traugutt nigdy nikogo nie wydał. W wyniku wyroku audytoriatu polowego z 19 lipca 1864 roku został zdegradowany, pozbawiony praw obywatelskich i skazany na karę śmierci przez powieszenie, wraz z czterema towarzyszami broni. Niestety, mimo wielu starań, Prymas Polski Stefan kardynał Wyszyński nie zdołał zapoczątkować procesu beatyfikacyjnego dla dyktatora, którego los sprzągł w sobie tak wiele wątków arcypolskich.

W tym numerze spoglądamy zarówno na Traugutta, jak i całe Powstanie Styczniowe, aby na nowo wejrzeć w źródła polskiej polityczności i nowoczesności.

Jan Czerniecki
Redaktor naczelny

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

05 znak uproszczony kolor biale tlo RGB 01

 


Czy podobał się Państwu ten tekst? Jeśli tak, mogą Państwo przyczynić się do publikacji kolejnych, dołączając do grona MECENASÓW Teologii Politycznej Co Tydzień, redakcji jedynego tygodnika filozoficznego w Polsce. Trwa >>>ZBIÓRKA<<< na wydanie kolejnych 52 numerów TPCT w 2024 roku. Każda darowizna ma dla nas olbrzymie znaczenie!

Wydaj z nami

Zostań mecenasem Teologii Politycznej Co Tydzień
„Nie zajmujemy się walką z grzechami świata czy walką z grzechami Kościoła. Zajmujemy się tym co ciekawe w sposób afirmatywny i pozytywny”
Brakuje
Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
500 zł
Wpłać darowiznę
1000 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.