Jarosław Kilian: „Hiob” Karola Wojtyły uczy, że cierpienie nie jest karą za grzechy

Jarosław Kilian: „Hiob” Karola Wojtyły uczy, że cierpienie nie jest karą za grzechy

W „Hiobie” młody Karol Wojtyła porusza się na granicy filozofii i teologii, by na tym pograniczu dokonać wielkiego odkrycia. Jego istota tkwi w tym, że niezawinionego cierpienia nie można zrozumieć – można się do niego jedynie przybliżyć i podejmować próby rozjaśnienia go przez męczeństwo Chrystusa – mówi Jarosław Kilian w dzień premiery adaptacji sztuki „Hiob” Karola Wojtyły, w której udział wezmą studenci Instytutu Kultury św. Jana Pawła II. Wydarzenie odbywa się w ramach obchodów drugiej rocznicy powstania Instytutu i 102 rocznicy urodzin Jana Pawła II.

Teologia Polityczna: Józef Tischner napisał, że „Hiob” Karola Wojtyły nie jest dramatem w zwykłym tego słowa znaczeniu, a raczej „dramatycznym rozważaniem przy pomocy biblijnych obrazów”. Czy zgodzi się Pan z tą tezą? W jaki sposób Wojtyła przetworzył biblijny pierwowzór?

Jarosław Kilian (reżyser teatralny, wykładowca „JP2 Studies” na Angelicum): Zacznijmy od tego, że teatralna wrażliwość Karola Wojtyły ukształtowała się pod wpływem jego starszego kolegi z Wadowic: Mieczysława Kotlarczyka, który był założycielem Teatru Rapsodycznego. Motorem działania i sensem tego miejsca było słowo. I dlatego „Hiob”, utwór tak bardzo zainspirowany myślą Kotlarczyka, jest właściwie poematem, a nie klasycznym dramatem rozpisanym na dialogi. Ukryta w dziele dramaturgia mieści się przede wszystkim w sensach wypowiadanych słów. W nich bardzo młody Karol Wojtyła porusza się na granicy filozofii i teologii, by na tym pograniczu dokonać wielkiego odkrycia. Jego istota tkwi w tym, że niezawinionego cierpienia nie można zrozumieć, bo jest ono tajemnicą – można się do niego jedynie przybliżyć i podejmować próby rozjaśnienia go przez męczeństwo Chrystusa, który stał się człowiekiem i cierpiał tak, jak cierpieli ludzie. I na końcu tego dramatu pojawia się prorok Elihu, który spotyka zrozpaczonego, wadzącego się z Bogiem Hioba, niepotrafiącego pojąć sensu swego cierpienia. Prorok przedstawia mu wizję Pasji Chrystusa. Dopiero wówczas Hiob zaczyna rozumieć, dotykać wielkiego sensu dramatu swojego niezawinionego cierpienia. Polega on na tym – tak jak i sens biblijnej Księgi Hioba – że cierpienie nie jest karą za grzechy. Może dotyczyć wszystkich: tych niewinnych i tych skrzywdzonych i poniżonych. Nie jest ono w żadnym razie karą, tylko wielką tajemnicą.

Dzieła literackie Karola Wojtyły są obecnie znacznie słabiej znane niż choćby jego myśl filozoficzna. Czy inicjatywa Instytutu Kultury św. Jana Pawła II – Pańska interpretacja „Hioba”, w której grają uczestnicy kursu studiów Janopawłowych – jest współcześnie raczej odosobnionym przypadkiem? 

Seminarium i warsztaty ze studentami, w ramach których powstawała interpretacja „Hioba”, było samo w sobie dość niezwykłe. Jego głównym celem była tak naprawdę osobista praca nad tekstem – bardziej istotna, co rzadko się zdarza, niż efekt – i próba wgłębienia się w ukryte w nim warstwy sensu. Zachwyciło mnie to, że oprócz uczestników „JP2 Studies” dołączyli do nas również studenci Angelicum spoza kursu, różnych narodowości – z Irlandii, Nigerii, Niemiec. To było niezwykłe obserwować, jak w niemal biblijnym znaczeniu tego słowa zostali oni zachwyceni”, „porwani” przez myśl Jana Pawła II i teatr. Bo to właśnie teatr daje tę niezwykłą możliwość, by zbliżyć się do danego dzieła, przefiltrować je przez własne ciało i mowę, by odbudować w sobie doświadczenie, które zawarł w „Hiobie” bardzo młody Karol Wojtyła. Pamiętajmy, że to dzieło powstało w niezwykłym momencie, w 1940 r., na początku II Wojny Światowej. Na początku sztuki Wojtyła napisał: „akcja dzieje się w czasach Starego Testamentu. Akcja dzieje się dzisiaj: w czasach Hiobowych dla Polski i świata”. To pokazuje wieczną aktualność tajemnicy, która została postawiona przed Hiobem. 

Czy praca nad adaptacją dramatu Karola Wojtyły ze studentami, którzy posiadają wiedzę filozoficzną i teologiczną – acz może im brakować aktorskiego doświadczenia – stanowiła dla Pana szczególne wyzwanie? Czy może przeciwnie: to formuła, w której praca przebiega płynniej, niż w przypadku profesjonalnych aktorów?

Bardzo się cieszę z tego pytania, bo praca nad adaptacją „Hioba” była dla mnie bardzo odświeżającym doświadczeniem. Starałem się przede wszystkim, by to, nad czym pracujemy w czasie warsztatów i to, co zaprezentujemy na scenie, było czymś, co stworzyli sami studenci. I nagle, w czasie naszych prób, jedna ze studentek – siostra Beatrix z Biafry w Nigerii – zmieniła tekst: zamieniła miejsce akcji z Polski na Biafrę, ktoś inny dodał Ukrainę, zaczęły pojawiać się inne kraje rozdarte nieszczęściem i wojną. Dbałem o to, by nie przyjmować pozycji nauczyciela, który poucza innych, tylko raczej kogoś, z kim studenci mogą podzielić się tym, co odkryliśmy wspólnie w tekście. Właśnie dlatego była to niezwykła przygoda, zupełnie inna od wszystkiego, co dotychczas robiłem. 

Czy spośród innych dzieł Karola Wojtyły jest jakieś, nad którym szczególnie chciałby Pan podjąć pracę w przyszłości? 

Wydaje mi się, że trudnym i bardzo ważnym dramatem jest „Brat naszego Boga”, który opowiada o błogosławionym bracie Albercie Chmielowskim i o misji artysty w dziele zbawienia. To jest wielki, ważny i niezwykle ciekawy temat. Jan Paweł II w czasie jednej ze swoich wizyt w Polsce powiedział, że artysta jest jak pies Łazarza, który liże rany ludzkości. Właśnie ta sztuka pięknie o tym opowiada.

Jarosław Kilian

Źródło zdjęcia: https://youtu.be/e8lTiji2fUc 

Dowiedz się więcej o premierze sztuki „Hiob” Karola Wojtyły na Angelicum

Poznaj plan obchodów 2 rocznicy Instytutu Kultury św. Jana Pawła II

*

Organizatorami spektaklu są Instytut Kultury św. Jana Pawła II oraz Instytut Polski w Rzymie. Dofinansowano go ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury
MKiDN kolor 9


Zostań mecenasem Teologii Politycznej. Prowadzimy codziennie aktualizowany portal, wydajemy tygodnik, rocznik, książki najwybitniejszych filozofów i myślicieli, współpracujemy z uczonymi, pisarzami i artystami. Prowadzimy projekty naukowe i kulturalne. Jesteśmy współzałożycielami Instytutu Kultury św. Jana Pawła II na rzymskim uniwersytecie Angelicum. (KLIKAM, BY DOŁĄCZYĆ DO GRONA MECENASÓW TEOLOGII POLITYCZNEJ).

Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
500 zł
Wpłać darowiznę
1000 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.