Iluzja, która przeżyje epidemię

Iluzja, która przeżyje epidemię

Typ współczesnego człowieka nie ulegnie radykalnej zmianie i, tak jak wcześniej, także po tej epidemii nadal będzie on pragnął dwóch całkowicie wykluczających się rzeczy, mianowicie absolutnego bezpieczeństwa i absolutnej indywidualnej wolności – pisze Marek A. Cichocki w felietonie opublikowanym na łamach „Rzeczpospolitej”.

Praktycznie z dnia na dzień zmienił się nasz sposób życia. Musimy całkowicie przestawić się na inny typ zachowań, takich, które wcześniej byłyby dla większości z nas nie do pomyślenia. Z wielu rzeczy musimy po prostu zrezygnować w imię bezpieczeństwa, jednak bez pewności, co nam przyniesie najbliższa przyszłość.

Bez wątpienia drastyczność środków podjętych w walce z rozprzestrzenianiem się epidemii w wielu europejskich państwach łączyć się będzie ze społecznym szokiem. Niektórzy uważają wręcz, że to doświadczenie pozostawi u wielu głęboki ślad na długo i doprowadzi do rewizji dotychczasowych priorytetów, wyobrażeń, wartości, które jeszcze wczoraj dominowały w codziennym życiu zachodnich, nowoczesnych, „posthistorycznych" społeczeństw liberalnych. Czy więc stoimy w obliczu jakiejś wielkiej przemiany?

Drastyczność środków podjętych w walce z rozprzestrzenianiem się epidemii łączyć się będzie ze społecznym szokiem. Czy więc stoimy w obliczu jakiejś wielkiej przemiany?

Wszystko zależy od tego, jaką dynamikę przybierze epidemia w Europie i na świecie i czy uda się utrzymać nad nią kontrolę. Wydaje mi się jednak, że typ współczesnego człowieka raczej nie ulegnie radykalnej zmianie i, tak jak wcześniej, także po tej epidemii nadal będzie on pragnął dwóch całkowicie wykluczających się rzeczy, mianowicie absolutnego bezpieczeństwa i absolutnej indywidualnej wolności. W czasie trwania epidemii zderzenie się tych dwóch wielkich współczesnych pragnień będzie szczególnie widoczne, ale kiedy sytuację zagrożenia uda się już opanować, kiedy poczujemy, że niebezpieczeństwo jest już za nami, to iluzja, że można mieć jedno i drugie, wróci prawdopodobnie ze zdwojoną siłą.

Współczesny kapitalizm i demokracja są zbudowane na tej iluzji i myślę, że kryzysy, nawet tak wyjątkowe jak ten teraz prędzej doprowadzą do tego, że poprawione zostaną jakieś aspekty funkcjonowania państwa oraz instytucji międzynarodowych, na przykład w obszarze globalnego systemu zdrowia, niż zmienią fundamentalnie naszą powszechną świadomość oraz wygodny dla nas sposób życia. Podobnie jak w przypadku kryzysu finansowego, który w żadnym wypadku nie przyczynił się przecież do zmiany funkcjonowania finansowego kapitalizmu na świecie i nie spowodował radykalnej reformy finansowych instytucji, tak też i w tym wypadku nie oczekiwałbym gruntownej zmiany w sposobie funkcjonowania współczesnych społeczeństw. Iluzja zachowania bezpieczeństwa i wolności jest w nas bowiem wciąż bardzo silna.

Marek A. Cichocki

Felieton ukazał się w dzienniku „Rzeczpospolita”


Ambitna kultura potrzebuje Twojego wsparcia. Prosimy, przekaż darowiznę w dowolnej wysokości i dołącz do grona darczyńców Teologii PolitycznejKliknij tu lub przekaż darowiznę na konto: Fundacja Świętego Mikołaja, Volkswagen Bank Polska S.A. 64 2130 0004 2001 0299 9993 0001 z dopiskiem „darowizna na Teologię Polityczną”. Dziękujemy!

Wydaj z nami

Wesprzyj wydanie „Listów o wolności i posłuszeństwie” Krzysztofa Dorosza i Bartosza Jastrzębskiego
Katolik i protestant. Jeden we Wrocławiu, drugi w Warszawie. Nie znaliśmy się wcale, więc jak to się stało?
Brakuje

Zostań współwydawcą Teologii Politycznej. Przekaż darowiznę.

Wpłać darowiznę
50 zł
Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
200 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.