Ifigenia... zapomnij o niej! Seminarium Antoniego Libery o „Ifigenii” Racine'a [RELACJA]

Ifigenia... zapomnij o niej! Seminarium Antoniego Libery o „Ifigenii” Racine'a [RELACJA]

We wtorek, 28 maja w redakcji Teologii Politycznej Antoni Libera w ramach kolejnej odsłony swojego seminarium zaprezentował słuchaczom obszerne fragmenty swojego najnowszego przekładu tragedii Jean-Baptiste’a Racine’a „Ifigenia”, opublikowane w ostatnim numerze dwumiesięcznika literackiego „Topos”.

Libera rozpoczął spotkanie od odwołania do sztuki Puszkina Borys Godunow wystawianej obecnie w Teatrze Polskim w reżyserii Petera Steina. Jest to piękne przedstawienie, bardzo malarskie, bogate, przygotowane z niemałym rozmachem; to przykład teatru, do którego chyba wszyscy tęsknimy – zachęcał i tłumaczył związek tego zaproszenia z Racine'em i Sofoklesem: ich dramaty oczekują takich samych inscenizacji, jak sztuka Puszkina. Wymagają myślenia o teatrze z pietyzmem, starannością. – To nie tylko duże nakłady środków finansowych, lecz także ogromna praca reżysera: na scenie jest blisko 50 osób, to głównie postaci z biednego ludu rosyjskiego, z których większość ma precyzyjnie przydzielone zadania, nie zachowują się chaotycznie. To bardzo budujące – pochwalił raz jeszcze Steina. Marzę, aby kiedyś została w ten sposób wystawiona któraś sztuka Racine’a. Inscenizacje postmodernistyczne, opierające się na dekonstrukcji tematu i tekstu, to w konsekwencji sztuki na nie wiadomo jaki temat – konstatował gorzko. Szycie tekstowego patchworku to metoda wynikająca z nieudolności wielu współczesnych reżyserów. Przypomina to sytuację znaną z bajki Fedrusa o lisie i winogronach – skoro lis nie może dosięgnąć owoców, będzie mówił, że są kwaśne. Mamy dziś do czynienia z tyranią reżyserów-uzurpatorów, którzy nie potrafią dobrze wystawić klasycznej sztuki, więc próbują robić ją zupełnie inaczej. Wydaje mi się, że to ważna praca, ale najczęściej nic wartościowego z ich wysiłków nie wynika – zakończył.

Kolejna część seminarium poświęcona była Ifigenii. Antoni Libera przypomniał podstawowe fakty odnośnie tej tragedii: jest to przedostatnia (poprzedzająca Fedrę) sztuka z pierwszego okresu twórczości Racine’a, z wielkiej dziesiątki pisanej przez około dekadę. Do interpretacji dzieła wprowadzał przez zachętę do prześledzenia rozwoju stylu Racine’a w kolejnych sztukach. Ifigenia powstała w 1674 roku i należy do linii tragedii antycznych, mitologicznych. Druga grupa to dramaty historyczne, głównie dotyczące starożytnego Rzymu (Brytanik, Berenika, Mitrydates). Spróbujmy uzmysłowić sobie, co tu właściwie dzieje się, jeśli chodzi o grecką mitologię – kontynuował ten sposób interpretacji. Jest II połowa XVII wieku, od czasu powstania dramatów Ajschylosa, Sofoklesa i Eurypidesa minęło około 2100 lat; na przełomie starej i nowej ery podejmowano ich tematy w Rzymie (np. łacińska Fedra Seneki). Półtora tysiąca lat później, w siedemnastowiecznej Francji antyczne motywy opracowano na nowo, tym razem w języku francuskim i w duchu ówczesnej wrażliwości na dramatyzm ludzkiego losu. Racine opracował klasyczne motywy na nowo, to znaczy nadał im świeży wyraz. Oryginały greckie były surowe, na swój sposób archaiczne, podczas gdy w sztukach Racine’a dostrzegamy nieprzebrane bogactwo psychologiczne, będące echem dziedzictwa duchowego i obyczajowego Europy – konstatował Libera.

W sztukach Racine’a dostrzegamy nieprzebrane bogactwo psychologiczne, będące echem dziedzictwa duchowego i obyczajowego Europy – konstatował Libera

Ifigenia pod względem warsztatowym, pod względem formy językowej i retorycznej stoi na równie wysokim poziomie co Fedra, jest to fantastyczne zrobiony dramat. Jeśli idzie o wkład filozoficzny, echa duchowości Racine’a – tu należy być ostrożnym – uczulał słuchaczy. Figura Ifigenii była bardzo popularna w literaturze, to pogańska wersja ofiarowania Izaaka. Libera przypomniał pokrótce przebieg wydarzeń: wojska greckie zgromadzone w Aulidzie, zamiast ruszać na Troję stoją, ponieważ panuje cisza na morzu; nastroje pogarszają się, głównodowodzący Agamemnon obawia się stracić władzę, a wyrocznia mówi, że powrót wiatru jest możliwy tylko, gdy dokona się ofiara. W różnych wersjach tej historii wytłumaczenia przyczyny gniewu bogów są różne. Przykładowo, w Elektrze Sofoklesa znajdujemy wyjaśnienie, że Agamemnon zabił kiedyś w lasach Artemidy jej ulubionego jelenia, czym się chwalił, więc bogini postanowiła dotkliwie go ukarać. U Racine’a Agamemnon próbuje wybrnąć z tej sytuacji w sposób zupełnie wyjątkowy, do tego wyjątkowego wytłumaczenia jeszcze dotrzemy – zapowiadał.

Potem Libera odczytał z aktorską swadą pierwszy akt sztuki, gdzie czytelnik odkrywa powagę sytuacji Agamemnona, targanego przez wewnętrzne dylematy. W akcie drugim dramat ten znajduje swoje rozwinięcie i kulminację, co mocno uwydatnił w swojej interpretacji. Następnie przeszedł do partii finałowych, w których zwracał uwagę na sygnalizowane już wcześniej psychologiczne skomplikowanie kreacji bohaterów, utrzymując słuchaczy w niesłabnącym napięciu.

Opracowała Natalia Szerszeń

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

mkidn12

Fot. Jacek Łagowski

 


Ambitna kultura potrzebuje Twojego wsparcia. Prosimy, przekaż darowiznę w dowolnej wysokości i dołącz do grona darczyńców Teologii Politycznej. Kliknij tu lub przekaż darowiznę na konto: Fundacja Świętego Mikołaja, Volkswagen Bank Polska S.A. 64 2130 0004 2001 0299 9993 0001 z dopiskiem „darowizna na Teologię Polityczną”. Dziękujemy!

Zostań współwydawcą Teologii Politycznej. Przekaż darowiznę.

Wpłać darowiznę
50 zł
Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
200 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.