Powiedzieć, że książka Edwarda Luce’a, dziennikarza „Financial Timesa”, o Zbigniewie Brzezińskim, „Zbig”, była bardzo wyczekiwana, to za mało. Ta książka była niezbędna.
Jej pojawienie się musi więc zostać zauważone, a szczególnie z polskiej perspektywy powinna ona odegrać ważną rolę. Nie wątpię zresztą, że już wkrótce będziemy mieć jej polskojęzyczny debiut na naszym księgarskim rynku.
Od śmierci Zbigniewa Brzezińskiego minęło już osiem lat i dał się wyraźnie odczuć pewien deficyt refleksji nad jego intelektualną i polityczną spuścizną w stosunkach międzynarodowych. Szczególnie w naszych czasach: rozpadu starego porządku światowego, wojny na Ukrainie, powrotu zagrożeń ze strony imperialnej Rosji i globalnych Chin oraz wobec momentami całkiem bezkrytycznych zachwytów – także u nas, w Polsce – nad politycznym realizmem i prymatem siły, powrót do myśli Brzezińskiego stał się nieodzowną potrzebą.
Osobista, intelektualna i polityczna rywalizacja między Zbigniewem Brzezińskim i Henrym Kissingerem, guru amerykańskiego realizmu, była wręcz legendarna. Nie chodzi oczywiście o to, by teraz, po ich śmierci, dla rozrywki czy sensacji wracać do sporów między dwoma największymi amerykańskimi strategami po II wojnie światowej. Jednak ponowne przemyślenie ich argumentów daje szansę lepszego zrozumienia zagrożeń i nowych możliwości wynikających ze zmian współczesnej Ameryki, którą Donald Trump wyprowadza ze starych zobowiązań XX w. wobec Europy i całego świata.
Skoncentrowanie uwagi na Rosji przez Brzezińskiego ma także dla nas dzisiaj ogromne praktyczne znaczenie. Było to też powodem licznych ataków na niego czy wręcz oskarżeń o jakoby typową polską antyrosyjską obsesję. W istocie jednak nic bardziej nie wyróżniało sposobu myślenia Brzezińskiego niż zimna kalkulacja i precyzja analizy, szczególnie w odniesieniu do Rosji.
Jest też w książce Luce’a o Brzezińskim dodatkowy istotny wątek: nieukrywane uznanie dla mocy polskiej historii i polskiego ducha w XX w. Szczególnie widoczne w newralgicznym momencie przełomu lat 70. i 80. Kiedy bowiem w komunistycznej Polsce wzbierała fala Solidarności, za sprawą takich ludzi jak Brzeziński, Jan Paweł II i Menachem Begin, język polski rozbrzmiewał w Białym Domu, Watykanie i izraelskim Knesecie. Był to wielki, dziś zapomniany, triumf polskości.
Marek A. Cichocki
Felieton ukazał się w dzienniku „Rzeczpospolita”
Jeśli chcesz żywej, niezależnej politycznie myśli o Polsce, Europie i świecie, jeśli ciekawią Cię następne numery Teologii Politycznej Co Tydzień, jeśli czekasz na nasze książki, seminaria, dyskusje i kolejne artykuły na naszej stronie, wesprzyj nas stałą wpłatą. Dołącz do grona Mecenasów Teologii Politycznej. To dla nas bardzo ważne. Jesteśmy niezależnym środowiskiem intelektualnym. Istniejemy i rozwijamy się dzięki hojności naszych przyjaciół. Zapraszamy!
Dołącz już dziś i WSPIERAJ TEOLOGIĘ POLITYCZNĄ!
(ur. 1966) – filozof, germanista, politolog, znawca stosunków polsko-niemieckich. Współtwórca i redaktor „Teologii Politycznej”, dyrektor programowy w Centrum Europejskim w Natolinie i redaktor naczelny pisma „Nowa Europa. Przegląd Natoliński”. Profesor nadzwyczajny w Collegium Civitas (specjalizuje się w historii idei i filozofii politycznej). Były doradca społeczny Prezydenta RP. Publikuje w prasie codziennej i czasopismach. Razem z Dariuszem Karłowiczem i Dariuszem Gawinem prowadził do 2023 r. w TVP Kultura program „Trzeci Punkt Widzenia”. Autor książek, m.in. „Północ i Południe. Teksty o polskiej polityce, historii i kulturze” uhonorowanej nagrodą im. Józefa Mackiewicza (2019) Więcej>
Autor podcastu „Niemcy w ruinie?”
