Do poprawnego działania strony wymagana jest włączona obsługa JavaScript

Polacy starają się być konsekwentnie polscy

Polacy starają się być konsekwentnie polscy

Nastroje społeczne Polaków stały się dzisiaj wobec naszych wschodnich sąsiadów, Ukraińców, szorstkie, „pragmatyczne” i skoncentrowane na obronie własnych, bieżących interesów.

Po wybuchu ogromnego entuzjazmu solidarności w 2022 roku, być może takie odbicie wahadła w drugą stronę jest po prostu nieuniknione, niezależnie od innych obiektywnych przyczyn. W takiej atmosferze przywoływanie uwag kogoś takiego jak Juliusz Mieroszewski jest obarczone sporym ryzykiem, skoro ten współpracownik paryskiej „Kultury” Jerzego Giedroycia, uważany był za głównego propagatora idei pojednania Polaków z narodami Ukrainy, Białorusi i Litwy.

Sprawy, którymi Mieroszewski się zajmował były jednak głębsze i pozostają nadal warte przypominania, jak chociażby jego uwaga, że to nie brak realizmu, ale przede wszystkim brak wizji był zwykle przyczyną katastrof w polskiej polityce. Podobnie jest z innym zdaniem Mieroszewskiego przywołanym ostatnio przez historyka Krzysztofa Kloca: nie jesteśmy ani pro-rosyjscy ani anty-rosyjscy, ani pro-niemieccy ani anty-niemieccy. Staramy się być tylko konsekwentnie polscy. Właśnie to zdanie, odnoszące się do linii programowej „Kultury”, świetnie pasuje dzisiaj do kłopotu z naszym myśleniem o polskiej polityce i naszym miejscu w Europie.

Przewidywalni i sterowalni z zewnątrz

Coraz większą naszą uwagę pochłania to, kto jest pro-niemiecki lub/i pro-rosyjski, albo kto ma anty-niemieckie obsesje. Wobec tych punktów odniesienia definiujemy prawie wyłącznie nasze postawy i przekonania. Jest tak, jakbyśmy całą naszą politykę i przestrzeń publicznej debaty, a więc to wszystko, przez co chcielibyśmy widzieć nasz stan obecny oraz naszą przyszłość, wrzucili w tryby zewnętrznych, obcych skrajności. Jest to spór, w którym nie możemy być samoistnym podmiotem, ale jesteśmy przedmiotem sił, przed którymi musimy się bronić lub im ulec. W ten sposób stajemy się doskonale przewidywalni dla innych i łatwo sterowni z zewnątrz.

W takiej szarpaninie, która zużywa naszą uwagę, zasoby i energię, nam samym umyka najważniejsza perspektywa, o której chce przypomnieć Mieroszewski: czym mianowicie jest to „bycie konsekwentnie polskimi” we współczesnym świecie. Akurat to pytanie zadajemy sobie niechętnie, skoro dużo łatwiej przychodzi nam przecież definiowanie siebie i swoich interesów albo w opozycji albo w afirmacji do innych, zwykle traktowanych jako ci silniejsi.   

Marek A. Cichocki

Felieton ukazał się w dzienniku „Rzeczpospolita”

Przeczytaj inne felietony Marka A. Cichockiego ukazujące się w „Rzeczpospolitej”

 


Jeśli chcesz żywej, niezależnej politycznie myśli o Polsce, Europie i świecie, jeśli ciekawią Cię następne numery Teologii Politycznej Co Tydzień, jeśli czekasz na nasze książki, seminaria, dyskusje i kolejne artykuły na naszej stronie, wesprzyj nas stałą wpłatą. Dołącz do grona Mecenasów Teologii Politycznej. To dla nas bardzo ważne. Jesteśmy niezależnym środowiskiem intelektualnym. Istniejemy i rozwijamy się dzięki hojności naszych przyjaciół. Zapraszamy!

Dołącz już dziś i WSPIERAJ TEOLOGIĘ POLITYCZNĄ!

Wydaj z nami

Benedykt XVI „Zraniony strzałą Piękna” – wydaj z nami zbiór papieskich tekstów o kulturze i sztuce!
Benedykt XVI „Zraniony strzałą Piękna” – wydaj z nami zbiór papieskich tekstów o kulturze i sztuce!
Brakuje
Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
500 zł
Wpłać darowiznę
1000 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.