[FOTO + TRANSMISJA] Na granicy ze Wschodem. Relacja z premiery 13. rocznika „Teologia Polityczna”

[FOTO + TRANSMISJA] Na granicy ze Wschodem. Relacja z premiery 13. rocznika „Teologia Polityczna”

Wczoraj, 20 kwietnia w Centrum Prasowym Foksal odbyła się uroczysta premiera 13. rocznika „Teologia Polityczna”: „Od Salaminy do Radzymina”. W trakcie spotkania Marek A. Cichocki, Dariusz Gawin i Dariusz Karłowicz podjęli próbę odpowiedzi na fundamentalne pytanie, postawione w roczniku: czym jest dziś podział na Wschód i Zachód? Wydarzenie uświetniły odczyty fragmentów „Persów” Ajschylosa w wykonaniu: Haliny Łabonarskiej, Andrzeja Ferenca i Jerzego Zelnika.

Nawiązując do dramatu Ajschylosa, prowadzący rozpoczął spotkanie od pytania o to, czy w centrum greckiej tożsamości, leżącej u źródeł Zachodu, znajdował się fundamentalny sprzeciw wobec pychy wschodnich najeźdźców, wobec przekraczającej wszelkie miary dumy, hybris. – W przypadku tekstu Ajschylosa kwestią kluczową jest przede wszystkim pytanie o przyczyny zwycięstwa. To zwycięstwo było bowiem całkowicie nieoczywiste, żeby nie powiedzieć wręcz – niemożliwe – rozpoczął dyskusję Dariusz Karłowicz. Filozof zwrócił uwagę na ogromną dysproporcję sił zmagających się stron, która w wymiarze filozoficznym kazała postawić fundamentalne pytanie o przyczynę, dla której Grekom udało się wygrać w sytuacji, zdawałoby się beznadziejnej. – Filozofia polityczna to dziedzina wymyślona po to, aby wyjaśnić, w jaki sposób Grecy wygrali z Persami – kontynuował Dariusz Karłowicz, zwracając uwagę na fakt, że to właśnie wojny perskie podsunęły Grekom odpowiedź na pytanie o najwłaściwszą formę rządu. Wolni, lecz jednocześnie znający umiar, pobożni obywatele greckich miast zwyciężyli nad pozbawionymi wolności poddanymi perskiego imperium. Być człowiekiem Zachodu oznaczało zatem u zarania – według Dariusza Karłowicza – być człowiekiem wolnym i pobożnym. Taki był sens zwycięstwa pod Salaminą, które dało Grekom odpowiedź na pytanie: kim jesteśmy?

Wychodząc od tych rozważań i nawiązując do współczesnej problematyki kulturowych oraz politycznych zmagań Wschodu z Zachodem, Dariusz Gawin zwrócił uwagę na fakt, że zwycięstwo Greków nad materialną potęgą imperium perskiego powinno stanowić dla Zachodu zarówno lekcję, jak i przestrogę. – Zachód skończy się wtedy, gdy uwierzy, że jest gorszy, a nie wtedy, gdy będzie miał mniej pieniędzy, czy mniej ludzi niż Wschód. Zachód był niegdyś słabszy w sensie gospodarczym, ludnościowym, a wygrał, ponieważ miał po swojej stronie Peryklesa, Arystotelesa czy Platona, ponieważ wierzył w swoją kulturę – podkreślał Gawin.

Zachód skończy się wtedy, gdy uwierzy, że jest gorszy, a nie wtedy, gdy będzie miał mniej pieniędzy, czy mniej ludzi niż Wschód

Kontynuując rozważania nad intelektualnym dziedzictwem greckiego zwycięstwa, Marek A. Cichocki zauważył, że to irracjonalna decyzja Persów o ataku na zmarginalizowaną w sensie gospodarczym i kulturowym Grecję, wciągnęła ją w łańcuch relacji, których istotę stanowiła opozycja Wschodu i Zachodu. W tym sensie, zdaniem Marka Cichockiego, filozofia polityczna była odpowiedzią na wizje świata obecne w filozofii cywilizacji wschodnich. Z kolei oświeceniowa próba zepchnięcia Europy Wschodniej w ramy świata, zdefiniowanego jako „barbarzyński” miała charakter odmienny – była emanacją sporu wewnątrz samej cywilizacji zachodniej. – Za sprawą tego oświeceniowego wynalazku, granica pomiędzy światem jasności i rozumu a światem barbarzyńskim, zaczęła przebiegać przez naszą kulturę, naszą wspólnotę polityczną – zauważył Marek Cichocki.

Kolejny wątek dyskusji dotyczył pytania o to, czy polskie zwycięstwo roku 1920 stanowi dowód na to, że warunkiem koniecznym zmiany własnej pozycji w ramach podziału na Zachód i Wschód pozostaje gotowość do użycia nagiej siły. Odpowiadając na to pytanie, Dariusz Gawin podkreślił, że zarówno wojny perskie, wojna polsko-bolszewicka, jak i obecna wojna w Ukrainie, mają charakter konfliktów o wszystko. Tego właśnie, zdaniem Dariusza Gawina, nie są w stanie zrozumieć Emmanuel Macron czy Olaf Scholz, którzy pojmują ten konflikt w kategoriach rozgrywki polityczno-ekonomicznej, nie zaś wojny generującej dalekosiężne konsekwencje. Podobnie niezrozumiała dla zachodnich obserwatorów jest tajemnica rosyjskiego barbarzyństwa, która każe zdaniem Dariusza Gawina, powrócić do pytania o kulturowe źródła rosyjskiego bestialstwa.

Nawiązując do tej wypowiedzi, Marek A. Cichocki podkreślił historyczną gotowość Zachodu do układania się z Rosją, w konsekwencji zaś także zgodę na wyznaczanie granicy Wschód-Zachód w konwersacji z samą Moskwą. To właśnie zerwanie z tą logiką stanowiło, zdaniem Marka Cichockiego, epokowe osiągnięcie Józefa Piłsudskiego – człowieka, który odpowiedzi na pytanie o to, gdzie powinna przebiegać granica pomiędzy Wschodem i Zachodem udzielił na własnych warunkach, nawet jeśli wieńczący działania wojenne traktat ryski był równoznaczny z wyrzeczeniem się określonej wizji porządku w naszej części Europy. –Być może szansa realizacji tej wizji otwiera się dzisiaj- w tym sensie wojna w Ukrainie, to wojna o wszystko – podsumował Marek Cichocki.

Józef Piłsudski odpowiedzi na pytanie o to, gdzie powinna przebiegać granica pomiędzy Wschodem i Zachodem udzielił na własnych warunkach

Dariusz Karłowicz zgodził się, że do historycznych symboli w postaci Salaminy i Radzymina należy obecnie dodać także Kijów czy Mariupol, lecz zauważył także, że w Europie toczy się dzisiaj dyskusja na temat tego, czym właściwie dla Zachodu jest „wszystko”. – Czy jest to kwestia ocieplenia klimatu? Czy jest to kwestia zachowania business as usual? Czy jest to kwestia poziomu życia, który nie może zostać naruszony przez sankcję? – pytał Dariusz Karłowicz, zastanawiając się jednocześnie nad ceną, jaką państwa zachodnie byłyby gotowe zaakceptować chociażby w zamian za porozumienie z Rosją w kwestiach klimatycznych.

W odpowiedzi na te rozważania Dariusz Gawin zwrócił uwagę na pęknięcie w ramach świata zachodniego. Podkreślił gotowość państw anglosaskich do aktywnej walki o ład świata, przeciwstawiając ją niemiecko-francuskim marzeniom o Nietzscheańskich „ostatnich ludziach”. Stawką wojny z Rosją jest bowiem także – jak zdają sobie Amerykanie – także losy znacznie groźniejszej dla Zachodu konfrontacji z Chinami. – Europejczycy nie chcą zwycięstwa, oni chcą spokoju – to jest ich „wszystko” – zauważył pesymistycznie filozof, podkreślając jednocześnie, że morał płynący zarówno z Salaminy, jak i obecnej wojny w Ukrainie sprowadza się do tego, że wojny albo się wygrywa, albo przegrywa. Wojna przywraca w ten sposób zapomniany sposób mówienia i myślenia o historii.

Wnioski te podzielił Marek A.Cichocki, zwracając uwagę na fakt, że zarówno Francuzi, jak i Niemcy uznali, że znaleźli się w świecie post-historycznym – że stali się „doskonałymi zwierzętami post-historii”. Pytaniem palącym pozostaje jednak, zdaniem Marka Cichockiego, co takiego Rosja uruchomiła swoim barbarzyństwem. Jak radzić sobie z państwem upadłym „duchowo”? Co w sytuacji, gdy Putin dalej będzie rządził Rosją? Jak świat zachodni ułoży swoje stosunki ze wspólnotą naznaczoną takim okrucieństwem i przemocą? – zakończył filozof.

Relację opracował Maciej Wilmanowicz

Nowy numer rocznika można kupić w księgarni Teologii Politycznej

Zdjęcia: Jacek Łagowski

Wydanie 13. numeru rocznika „Teologia Polityczna” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.


Zostań mecenasem Teologii Politycznej. Prowadzimy codziennie aktualizowany portal, wydajemy tygodnik, rocznik, książki najwybitniejszych filozofów i myślicieli, współpracujemy z uczonymi, pisarzami i artystami. Prowadzimy projekty naukowe i kulturalne. Jesteśmy współzałożycielami Instytutu Kultury św. Jana Pawła II na rzymskim uniwersytecie Angelicum. (KLIKAM, BY DOŁĄCZYĆ DO GRONA MECENASÓW TEOLOGII POLITYCZNEJ).

Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
500 zł
Wpłać darowiznę
1000 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.