Niebezpieczne szlaki logosu. Relacja z premiery nowego tłumaczenia „Chmur” Arystofanesa

Niebezpieczne szlaki logosu. Relacja z premiery nowego tłumaczenia „Chmur” Arystofanesa

W piątek, 28 stycznia odbyło się spotkanie online poświęcone wydanemu niedawno nakładem Teologii Politycznej tłumaczeniu książki Arystofanesa „Chmury”, w której grecki dramaturg zawarł krytyczny i konkurencyjny wobec platońskiego obraz ojca filozofii europejskiej: Sokratesa.

W dyskusji udział wzięli: Dariusz Karłowicz, redaktor naczelny „Teologii Politycznej”, Mikołaj Szymański, kierownik Zakładu Literatur i Języków Klasycznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Olga Śmiechowicz, autorka nowego przekładu „Chmur”. Debatę poprowadzi Tomasz Herbich z Teologii Politycznej. Spotkanie mogło się odbyć dzięki dofinansowaniu przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Funduszu Promocji Kultury. Transmisję w serwisie Youtube zapewnił portal Blogpress.

Jakie miejsce zajmowały „Chmury” Arystofanesa w panoramie komedii greckiej i jaki wizerunek filozofów został w nich utrwalony? Jak wskazała Olga Śmiechowicz, Arystofanes w wielu względach jedynie powtarzał literackie konwencje, które były osadzone w greckiej dramaturgii. Już u Epicharma z Kos, jednego z twórców greckiej komedii, można znaleźć ironiczny portret Heraklita z Efezu. Również Eupolis wyśmiewał filozofów i ich życiową nieporadność: Sokrates był według niego żebrakiem, który nie umiał zadbać o zapewnienie sobie jedzenia. Analogiczną wizję zawierają „Chmury”, gdzie nauczyciel Platona jest oderwanym od rzeczywistości naukowcem, patrzącym na prosty lud z góry, który przy tym nie skłoni od ziemskich uciech.

Komediowe ostrze „Chmur” jest wymierzone szczególnie w greckich sofistów. Przed jakim zagrożeniem ze strony myślicieli-retorów przestrzegał Arystofanes? W tym kontekście Mikołaj Szymański zwrócił uwagę na fakt, że tradycja uczonego przemawiania w czasach autora „Chmur” była już silnie ugruntowana, a jej korzenie sięgają jeszcze homeryckiego wychowania Achillesa w „Iliadzie”. I choć Ateńczykom nieobca była niechęć wobec demagogów, to sofiści nie posiadali w pewnym względzie precedensu: uczynili swój zawód z tego, by traktować słowo jako narzędzie w walce o zwycięstwo każdego sporu, niezależnie od posiadanej przez siebie racji. I to właśnie destruktywny wpływ myśli sofistów na politykę, wychowanie młodzieży i życie publiczne, stanowił główny przedmiot obaw Arystofanesa.

Postawa Sokratesa wobec sądu ateńskiego była dowodem postawy skrajnie odmiennej od sofistów: wierności wobec prawdy aż do samej śmierci.

Konkluzję tę uwypuklił jeszcze Dariusz Karłowicz, który interpretuje „Chmury” jako niezwykle poważne dzieło, o niedoszacowanych konsekwencjach. Według założyciela „Teologii Politycznej” komedia Arystofanesa jest świadectwem deprawacji, jakiej dokonali sofiści na filozoficznym poczuciu zobowiązania wobec prawdy. Bohaterowie „Chmur” rozłączyli proces dochodzenia do sedna rzeczywistości od tego, w jaki sposób kształtują się nasze przekonania. Ten punkt widzenia pociąga za sobą kolejno ateizm, dekonstrukcję obiektywizmu i demagogię, która ostatecznie funduję taką wizję życia publicznego, w której nikt nie może dociekać sprawiedliwości, ponieważ etyczne i poznawcze fundamenty świata klasycznego zostały usunięte. Według Karłowicza postawa Sokratesa wobec sądu ateńskiego była dowodem postawy skrajnie odmiennej: wierności wobec prawdy aż do samej śmierci.

Czy zatem „Chmury” stanowią logiczny element procesu oskarżycielskiego Sokratesa, w którym przypisane zostały mu obce winy? Z taką interpretacją nie zgodziła się tłumaczka „Chmur”, która traktuje zawarty w nich obraz Sokratesa niedosłownie – choć dzieło Arystofanesa odnosi się kilkukrotnie do sokratejskiej metody majeutycznej, to w istocie zawiera próbę syntezy myśli i postaw najważniejszych przedstawicieli ówczesnej greckiej filozofii: swoisty portret attyckiego intelektualisty. Po co jednak autor tego dokonał? Jak wskazała Olga Śmiechowicz, tłumaczy to kontekst licznych w czasach Arystofanesa procesów, w których filozofowie byli oskarżani o bluźnierstwo. Czy podążanie za nowymi prądami w humanistyce, nawet jeśli podważają dotychczasowy ład, to wystarczający powód, by wyrzucić kogoś ze wspólnoty politycznej? – oto pytanie, które według tłumaczki stawia przed czytelnikiem Arystofanes.

A może prawomocne jest zupełnie inne odczytanie dzieła Arystofanesa? Takie, w którym pokazuje on gorzkie konsekwencje odrzucenia prawego logosu i udziela przestrogi przed zdemoralizowanymi nauczycielami – kontrował Karłowicz. Nieoczekiwanie na ten zarzut odpowiedział Mikołaj Szymański, który wykazał częściową prawomocność zarzutów, które były stawiane Sokratesowi. W istocie doprowadził on bowiem do przełomu w pedagogice, która dotychczas skupiona była na naśladowaniu autorytetów i powtarzaniu dobrych czynów. Sokratejska metoda dyskusji, która znosi społeczną hierarchizację, mogła zatem wydawać się niebezpieczna dla homeryckich Ateńczyków.

„Chmury” to spór wokół dwóch modeli wychowania, w którym po jednej stronie stoi homerycki Achilles, a po drugiej Sokrates, niesłusznie utożsamiony z nieprawymi naukami sofistów

Czy jeśli filozofia, w duchu sokratejskim, stanowi „nawrócenie na prawdę”, jak wskazał Dariusz Karłowicz, czy musi prowadzić do groźnego procesu postawienia pod znakiem zapytania wszystkich dotychczasowych fundamentów życia społecznego? W końcu część słuchaczy nauczyciela Platona mogła poprzestać na momencie negatywnym, w którym wykazywał on niekompetencję kluczowych postaci życia publicznego Aten. „Chmury” zatem to również spór wokół dwóch modeli wychowania, w którym po jednej stronie stoi homerycki Achilles, będący depozytariuszem świata ojców, a po drugiej Sokrates, niesłusznie utożsamiony ze „złym logosem” i nieprawymi naukami sofistów. Według Olgi Śmiechowicz Arystofanes nie rozstrzygnął jednoznacznie tego konfliktu na rzecz żadnej ze stron, choć skłaniał się do modelu Homeryckiego.

Ostatnim akordem dyskusji było pytanie o przewrotne zakończenie dramatu, w którym przemawiające głosem chóru Chmury karzą głównego bohatera za brak lęku przed bogami. Jakie zatem było znaczenie bogobojności w świecie przedstawionym przez Arystofanesa? Jak zwrócił uwagę Mikołaj Szymański, świat homeryckich bogów był paradoksalny: występki bóstw towarzyszyły wezwaniom bohaterów do podążania drogą odwagi i sprawiedliwości, nad którą ciążyły sankcje ustanowione przez samego Zeusa. Lęk przed bogami byłby zatem jedynie spełnianiem najważniejszych postulatów przyzwoitości, których zanegowanie musiałoby zostać ukarane.

Karol Grabias

***

Nowe tłumaczenie „Chmur” autorstwa doktor Olgi Śmiechowicz, ukazało się staraniem Teologii Politycznej w serii „Biblioteka Klasyczna”. Jest ono poprzedzone obszernym komentarzem naukowym i stanowi istotne uzupełnienie wydanych do tej pory nowych tłumaczeń dzieła Platona i Ksenofonta. Podobnie, jak w innych tomach „Biblioteki Klasycznej” w publikacji oprócz komentarza i polskiego przekładu znajdzie się także grecki tekst dialogu oraz obszerna bibliografia.

____________

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

MKiDN kolor 156

 

Foto: Ludmiła Mitręga 


Zostań mecenasem Teologii Politycznej. Prowadzimy codziennie aktualizowany portal, wydajemy tygodnik, rocznik, książki najwybitniejszych filozofów i myślicieli, współpracujemy z uczonymi, pisarzami i artystami. Prowadzimy projekty naukowe i kulturalne. Jesteśmy współzałożycielami Instytutu Kultury św. Jana Pawła II na rzymskim uniwersytecie Angelicum. (KLIKAM, BY DOŁĄCZYĆ DO GRONA MECENASÓW TEOLOGII POLITYCZNEJ).

Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
500 zł
Wpłać darowiznę
1000 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.