Europa wcale nie przestała być polem walki sprzecznych ideologii. Pozostaje ideowo i normatywnie głęboko podzielona, a próby odgórnego wymuszenia na niej sztucznej jedności napędzają jedynie groźne odśrodkowe ruchy.
Wchodząc w nowy rok, nie można tracić z oczu trzech uwarunkowań kluczowych z perspektywy bezpieczeństwa Polski trzeciej dekady XXI w. Pierwsze to egzystencjalne zagrożenie. Jest nim stała i niezmienna intencja Rosji wyeliminowania „polskiej przeszkody”. W tym przypadku nic się nie zmienia od ponad stu lat. Z tym że dziś znów mamy do czynienia z Rosją, która jako państwo i społeczeństwo weszła w totalny tryb wojenny i powróciła do racji swojego istnienia, jaką jest zabijanie i bycie zabijanym. Nie warto w tej sprawie mieć jakichkolwiek złudzeń. Lepiej budować swoją siłę i myśleć o strategii własnego przetrwania. Jest tutaj jeszcze wiele do zrobienia.
Dwa pozostałe uwarunkowania dotyczą naszego miejsca w Europie i wiążą się z pewną niebezpieczną dla nas iluzją. Sytuacja Polski jest obecnie bez wątpienia inna i dużo lepsza niż w XX w. Bez względu na wszystko staliśmy się po 35 latach od końca zimnej wojny częścią Zachodu. Choć nie jest to z pewnością pozycja dana raz na zawsze, nie ma powodu, abyśmy sami mieli z niej rezygnować lub ją podważać. Jest to korzystna dla nas rzeczywistość, którą należy z roku na rok utrwalać.
Natomiast nie należy z pewnością ulegać niebezpiecznym iluzjom. Po pierwsze, Europa nie stała się dotąd żadną strategiczną całością, która zdolna jest definiować i realizować swój odrębny interes bezpieczeństwa. Jest raczej rozedrganą, spanikowaną i pełną sprzeczności szamotaniną sił utrzymywaną w całości przez struktury zbudowane w świecie, którego już nie ma. Po drugie, nie jest prawdą, jak chętnie utrzymywano, że po końcu zimnej wojny Europa przestała być polem walki sprzecznych ideologii, zastąpionych teraz przez wspólne europejskie wartości. W istocie Europa pozostaje ideowo i normatywnie głęboko podzielona, a próby odgórnego wymuszenia na niej sztucznej jedności napędzają jedynie groźne odśrodkowe ruchy.
Zwykle wnioski takie prowadzą do stwierdzenia, że Europa musi wymyśleć się na nowo. To naiwne myślenie zrodzone z czasów pokoju i względnej wygody. Nikt niczego nie wymyśli. A nowe mechanizmy i układy ewentualnie powstaną tylko w wyniku przejścia realnej próby sił.
Jeśli chcesz żywej, niezależnej politycznie myśli o Polsce, Europie i świecie, jeśli ciekawią Cię następne numery Teologii Politycznej Co Tydzień, jeśli czekasz na nasze książki, seminaria, dyskusje i kolejne artykuły na naszej stronie, wesprzyj nas stałą wpłatą. Dołącz do grona Mecenasów Teologii Politycznej. To dla nas bardzo ważne. Jesteśmy niezależnym środowiskiem intelektualnym. Istniejemy i rozwijamy się dzięki hojności naszych przyjaciół. Zapraszamy!
Dołącz już dziś i WSPIERAJ TEOLOGIĘ POLITYCZNĄ!
(ur. 1966) – filozof, germanista, politolog, znawca stosunków polsko-niemieckich. Współtwórca i redaktor „Teologii Politycznej”, dyrektor programowy w Centrum Europejskim w Natolinie i redaktor naczelny pisma „Nowa Europa. Przegląd Natoliński”. Profesor nadzwyczajny w Collegium Civitas (specjalizuje się w historii idei i filozofii politycznej). Były doradca społeczny Prezydenta RP. Publikuje w prasie codziennej i czasopismach. Razem z Dariuszem Karłowiczem i Dariuszem Gawinem prowadził do 2023 r. w TVP Kultura program „Trzeci Punkt Widzenia”. Autor książek, m.in. „Północ i Południe. Teksty o polskiej polityce, historii i kulturze” uhonorowanej nagrodą im. Józefa Mackiewicza (2019) Więcej>
Autor podcastu „Niemcy w ruinie?”
