Paweł Rzewuski: Królestwo nie z tego świata. Recenzja książki Tomasza Rowińskiego

Rzewuski foto 1

Rowiński dowodzi, że prawdziwą racjonalną filozofia polityki jest ta oparta na chrześcijaństwie. Przeciwdziałać musi wszystkim koncepcjom, które stoją w jawnej opozycji do tendencji liberalnych, ale i szeroko rozumianych prawicowych, które jedynie ubierają się w szaty chrześcijańskie – o książce Tomasza Rowińskiego „Królestwo nie z tego świata” dla Teologii Politycznej pisze Paweł Rzewuski.

Jednej rzeczy nie można odmówić Tomaszowi Rowińskiemu – odwagi. Królestwo nie z tego świata jest książka idącą pod prąd i to nie tylko szeroko rozumianego mainstreamu, ale również przeciwko wyobrażeniom o konserwatyzmie i prawicowości.

Rowiński postawił sobie ambitny cel: wskazanie warunków koniecznych Polsce dla odbudowy samej siebie jako społeczeństwa chrześcijańskiego. Autor stawia śmiałą tezę, twierdząc że Polska zatraca swój chrześcijański charakter nie tylko ze względu na procesy, zachodzące w świecie, który en masse przeżywa kryzys sekularyzacji, ale również na skutek pewnych narodowych wyobrażeń, które skutecznie przeciwdziałają stworzeniu autentycznej wspólnoty. Należy na wstępie podkreślić, że Królestwo nie z tego świata jest pierwszą częścią trylogii o „duszy polsko-rzymskiej”, a tym samym jednie wyimkiem całego projektu. Wiele rzeczy, które mogą wydawać się w tej książce zawieszone w próżni, doczekają się jeszcze (mam nadzieję) swojego rozwinięcia.

Rowiński dowodzi, że prawdziwą racjonalną filozofia polityki jest właśnie ta oparta na chrześcijaństwie. Przeciwdziałać musi wszystkim koncepcjom, które stoją w jawnej opozycji do tendencji liberalnych, ale i szeroko rozumianych prawicowych, które jedynie ubierają się w szaty chrześcijańskie. Co należy podkreślić – Rowiński uczciwie wskazuje, że jego książka jest tekstem ideologicznym, jest krytyką dokonywaną ze stanowiska ortodoksji katolickiej. Tym wartościowszą, bo wyrażoną przez młodsze pokolenie publicystów. Autor wskazuje tym samym, że tradycjonalizm w sferze myśli jest wciąż nie tylko obecny, ale i aktywny, że posiada zdolność do żywego komentowania rzeczywistości.

Rowiński uczciwie wskazuje, że jego książka jest tekstem ideologicznym, jest krytyką dokonywaną ze stanowiska ortodoksji katolickiej; tym wartościowszą, bo wyrażoną przez młodsze pokolenie publicystów

Nie mogę powiedzieć, że zgadzam się z wszystkimi zawartymi w książce tezami. Jedna z nich, głosząca że Polska była krajem chrześcijańskim, a chrzest wpłynął w sposób istotny na jej polityczny i sakralny wymiar, wzbudza mój szczególny sprzeciw. Teza, choć z punktu widzenia ortodoksji katolickiej wydaje się oczywista, jest nieco bardziej skomplikowana, gdy spojrzymy na problem z perspektywy historycznej. III Rzeczpospolita jest spadkobiercą I Rzeczpospolitej, ta zaś złożona była z dwóch – a faktycznie trzech – członów politycznych (Korony, Litwy i Rusi). W każdym z tych trzech politycznych bytów proces chrystianizacji przebiegał inaczej, w każdym też cały czas silnie obecna była reakcja pogańska.

Polska nigdy nie stała się krajem naprawdę chrześcijańskim, to znaczy krajem, w którym chrześcijaństwo byłoby nie tylko wyborem konfesji, ale probierzem społecznym i politycznym. Teologia polityczna I Rzeczpospolitej nie opierała się na świętym Augustynie i świętym Tomaszu, ale na wzorcach rzymskich, była więc ze swojej istoty pogańska. Również wolność pojmowali Polacy na sposób nie chrześcijański, lecz grecko-rzymski, co miało swoje dalsze konsekwencje. Późniejsze losy myśli polskiej – w tym wskazywany przez Rowińskiego jako jedno z poważniejszych zagrożeń dla filozofii realizmu chrześcijańskiego romantyzm – są tego konsekwencją. Polska nigdy nie była córą Kościoła. Należy powiedzieć to wprost: istotą duszy polskiej nie jest krzyż… ale może się on nią jeszcze stać.

Możemy więc traktować książkę Rowińskiego nie jako próbę przywrócenia utraconego statusu, ale i jako zachętę do chrystianizacji. Przedstawiony przez Rowińskiego projekt potraktowania chrześcijaństwa serio, z pełną konsekwencją, obejmuje również wskazanie chorych miejsc polskiej duszy. Prowadzi to do odważnej krytyki środowisk będących (nierzadko dość pozornie) zbliżonymi ideologicznie do ortodoksji chrześcijańskiej. I w tym tkwi największa moc Królestwa nie z tego świata: o ile bowiem fakt, że Rowiński krytykuje liberałów i lewicowców, nie jest w przypadku redaktora „Christianitas” czymś nieoczywistym, tak istotną nowością jest tu jego krytyka uderzająca również w szeroko rozumianą scenę prawicową (między innymi za niekonsekwentną obronę życia poczętego).

Przedstawiony przez Rowińskiego projekt potraktowania chrześcijaństwa serio, z pełną konsekwencją, obejmuje również wskazanie chorych miejsc polskiej duszy

Zarzuty wobec polskiej prawicy można podzielić na dwa rodzaje. Pierwszy z nich dotyczy spraw bieżącej publicystki, drugi zaś krytykuje same schematy myślenia. Częściowo zatem krytyka Rowińskiego stanowi element walki z narracją, według której Prawo i Sprawiedliwość jest partią katolicką. Autor celnie punktuje, że traktowanie PiS-u jako głosu Kościoła jest wynikiem pewnego kompromisu, na który poszedł zarówno Kościół jak i politycy, a także pewnych szablonów myślenia, które skłaniają ich politycznych przeciwników ich do takiego podporządkowania. PiS nie jest dla Rowińskiego głosem katolickim, a co najwyżej quasi-katolickim.

Drugi, bardziej systemowy wymiar stanowi krytyka różnego rodzaju nurtów interpretacyjnych obecnych w polskiej świadomości. Rowiński usiłuje rozpracować przede wszystkim te, które mogą okazać się w swoich konsekwencjach antychrześcijańskie. Ostrze krytyki uderza w pierwszym rzędzie w instytucję która jest w najwyższy stopniu odpowiedzialna za kryzys sekularyzacji w Polsce, czyli sam Kościół. Polski Kościół nie staje na wysokości zadania, a wręcz kapituluje. Próbuje też iść na kompromis z otaczającym go światem, a nawet mu schlebiać, czym sprawia, że katolicy stają się skorumpowani przez królestwo z tej ziemi. Dla Rowińskiego nie ma możliwości ugodowych spojrzeń.

Symptomów choroby identyfikowanych przez Rowińskiego na polskiej prawicy jest więcej. Jednym z nich jest żywotność kategorii romantycznych, znana zarówno z interpretacji J.M. Rymkiewicza, sięgających również po wzorce neopogańskie, jak i interpretacji chrześcijańskiej, znanej z tekstów Pawła Rojka. Należy podkreślić, że niektóre z tez autor odczytuje nazbyt jednoznacznie, a niekiedy stosunkowo pobieżnie, ale zarazem inspirująco i odważnie. I w tym tkwi największa zaleta książki Rowińskiego – w odwadze radykalizmu wbrew otaczającego go rzeczywistości, każącej przedstawiać wszystko w światłocieniu.

Krolestwo nie z tego swiata okladka


Teologia Polityczna jest niezależnym środowiskiem, które może prowadzić i rozwijać swoją działalność dzięki Państwa wsparciu.
Zostań Mecenasem ambitnej polskiej kultury. Ustaw stały, comiesięczny przelew o dowolnej wysokości. Prosimy o darowizny na numer konta:
Fundacja Świętego Mikołaja, Volkswagen Bank Polska S.A. 64 2130 0004 2001 0299 9993 0001 z dopiskiem „darowizna na Teologię Polityczną”.
Dziękujemy każdej osobie, która ustawi stały przelew i tym samym dołączy do grona Mecenasów Teologii Politycznej.

Zostań współwydawcą Teologii Politycznej. Przekaż darowiznę.

Wpłać darowiznę
50 zł
Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
200 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.