Ks. Przemysław Artemiuk: Paradoks Bożego Narodzenia

Ks. Przemysław Artemiuk: Paradoks Bożego Narodzenia

W świątecznych homiliach Benedykta XVI, zebranych w tomie „Tajemnica Wcielenia”, regularnie powraca słowo paradoks, którym Ojciec Święty etykietuje Boże Narodzenie. Przywołując tę antyczną kategorię, Benedykt XVI prowadzi nas do samego jądra chrześcijaństwa. Nie jest to na szczęście conradowskie jądro ciemności, ale rdzeń z którego bije potężne światło. Idąc tropem papieskich rozważań, spróbujmy odkryć paradoksalność Bożego Narodzenia.

Siła paradoksu
W chrześcijaństwie, podkreślają współcześni apologeci, dochodzi do głosu pierwotna siła paradoksu. Na czym miałaby ona polegać? Wyjaśnijmy najpierw, czym w swej istocie jest paradoks. Antyczny Sokrates własną misję porównywał do działania żądła. „Jak bąk wypuszczony z ręki boga – gryząc, wytrąca ze snu ateńskiego rumaka”. Podobnie, stwierdza Dariusz Karłowicz, działa paradoks. „Zdziwienie, odrętwienie, bolesne ukłucie. Taka jest istota inicjacyjnej funkcji paradoksu, który w punkcie wyjścia paraliżuje nawyki woli i rozumu, wytrąca z kolein zwykłego życia i zdumiewa odkryciem, że rzeczy mogą się mieć inaczej, niż skłonni byliśmy uważać. Zetknięcie z paradoksalnością prawdy i cnoty niewielu pozostawia obojętnych – jednych boli i niepokoi, innych śmieszy, jeszcze innym wydaje się niebezpieczne. (…). Ujawniając nasze skarlenie – niezborność myśli, nikczemność życia i aspiracji – paradoks stawia nas twarzą w twarz z ukrytym pragnieniem duchowego wzrostu, marzeniem o czymś, co, jeśli tylko istnieje, warte jest więcej niż wszystko, z czym mieliśmy kiedykolwiek do czynienia. Paradoks odsłania bowiem tajemniczy horyzont prawdy, stłumioną tęsknotę za tym, co kryje się poza dekoracjami codzienności, tęsknotę za naturalną, choć nieurzeczywistnioną przez nas doskonałością. Tak może wyglądać początek drogi do prawdy i całkowitej przemiany bytu”.

Paradoks odsłania tajemniczy horyzont prawdy, stłumioną tęsknotę za tym, co kryje się poza dekoracjami codzienności, tęsknotę za naturalną, choć nieurzeczywistnioną przez nas doskonałością

Dla wierzących paradoks jest „zaskakującą (w formie i treści) próbą przekazania informacji, że rzekomo trwałe i powszechne opinie mogą zostać zakwestionowane w imię prawdy. Pierwsi apologeci wykazywali, że chrześcijaństwo, idąc para doxan – wbrew rozpowszechnionym mniemaniom – przekracza zewnętrzną postać zjawisk, wprowadza w najgłębszą prawdę egzystencji i tym samym jest autentyczną filozofią” (H. Seweryniak). Paradoks zatem w naturalny sposób staje się od samego początku typowym językiem chrześcijaństwa. Św. Paweł wyznaje „głupstwo krzyża” stojące w opozycji do mądrości ludzkiej; św. Justyn z kolei wiarę w Ukrzyżowanego Mesjasza nazywa szaleństwem; uczniowie Jezusa wierzą, bo to jest nie do pomyślenia (credo, quia absurdum), a Autor Listu do Diogneta wprost stwierdzi, że chrześcijanie „nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem (…), a przecież samym swoim postępowaniem uzewnętrzniają owe przedziwne i wręcz paradoksalne prawa, jakimi się rządzą”.

Paradoksalność wiary polega więc na tym, iż jest ona tryumfem tego, co nieprawdopodobne, niemożliwe: „przenosi góry – przerywa błędne kręgi. W truciznach znajduje swój pokarm i postępuje naprzód, w miarę jak przeszkody piętrzą się na jej drodze” (H. de Lubac).

Paradoksalność Wcielenia
Benedykt XVI, określając Boże Narodzenie mianem paradoksu, dostrzega jego nieprawdopodobność, która szokuje i wytrąca z równowagi: „W betlejemskim Dziecięciu Bóg objawił się w pokorze, przybierając «ludzką postać», «postać sługi», a nawet ukrzyżowanego (por. Flp 2, 6-8). Oto chrześcijański paradoks. Właśnie to odkrycie stanowi najbardziej wymowne «objawienie się» Boga: pokora, ubóstwo oraz hańba Męki pozwalają nam poznać, jakim jest Bóg naprawdę”. Paradoksalność Bożego Narodzenia ujawnia się w tym, iż „kontemplujemy chwałę Bożą ukrytą w ubóstwie Dzieciątka owiniętego w pieluszki i leżącego w żłobie: to Stworzyciel świata umniejszony do bezsilności nowo narodzonego!”.

Paradoks chrześcijaństwa, czyli jego nieprawdopodobność, polega na „utożsamieniu Mądrości Bożej, czyli odwiecznego Logosu, z człowiekiem, Jezusem z Nazaretu i Jego historią. Jedyne wyjaśnienie tego paradoksu zawiera się w słowie Miłość (...)”

Przyjęcie tego paradoksu, zdaniem papieża, „to odkrycie Prawdy, która czyni nas wolnymi, Miłości, która przemienia istnienie”. Oto przecież Zbawiciel „został jednym z nas, aby stać się towarzyszem na zdradliwych drogach historii”. Paradoks chrześcijaństwa, czyli jego nieprawdopodobność, polega na „utożsamieniu Mądrości Bożej, czyli odwiecznego Logosu, z człowiekiem, Jezusem z Nazaretu i Jego historią. Jedyne wyjaśnienie tego paradoksu zawiera się w słowie Miłość, które w tym przypadku powinno być pisane naturalnie wielką literą, gdyż chodzi o Miłość, która nieskończenie przekracza wymiar ludzki i historyczny”. Boże Narodzenie nosi więc w sobie rys paradoksalności: oto „Bóg uczynił ze swego Syna dar dla nas, przyjął nasze człowieczeństwo, by dać nam swoje Bóstwo. Tajemnica Wcielenia wskazuje, że Bóg nie dał nam czegoś, lecz dał samego siebie w swoim Synu Jednorodzonym”. Nieskończoność Boga objawia się w małym dziecku. Ten, który istniał przed czasem, zaczął być w czasie. „Bóg krótkim uczynił swe Słowo”; „Odwieczny Sens świata stał się dostępny dla naszych zmysłów i rozumu”. Na tym właśnie polega paradoksalność Bożego Narodzenia.

ks. Przemysław Artemiuk


Na sprawy polityczne patrzymy z perspektywy spraw ostatecznych. Tworzymy ogólnopolskie środowisko skupiające intelektualistów, naukowców, publicystów, młodzież akademicką i artystów o poglądach konserwatywno-liberalnych. Prowadzimy codziennie aktualizowany portal, wydajemy tygodnik, rocznik, książki najwybitniejszych filozofów i myślicieli. Prowadzimy projekty naukowe i kulturalne. Jesteśmy współzałożycielami Instytutu Kultury św. Jana Pawła II na rzymskim uniwersytecie Angelicum. Zostań Mecenasem Teologii Politycznej. Kliknij TUTAJ lub przekaż darowiznę na konto Fundacji Świętego Mikołaja o numerze 64 2130 0004 2001 0299 9993 0001 z dopiskiem: darowizna Teologia Polityczna.

Wydaj z nami

„Od Salaminy do Radzymina” – wesprzyj wydanie nowego numeru rocznika „Teologia Polityczna”
Kim jesteśmy i kim chcielibyśmy być? Ile naprawdę warte jest dla nas to, co uważamy za swoją tożsamość?
Brakuje
Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
500 zł
Wpłać darowiznę
1000 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.