Krzew winny – ks. Jan Sochoń

Krzew winny – ks. Jan Sochoń

Zbiór wierszy ks. Sochonia ma niewiele ponad czterdzieści stron, liczba bardzo bliska dni potopu. Poeta chce, by jego życie przyczyniło się do wybaczenia światu. Będąc jak nowy Noe, w ostatnim wierszu, prosi o to z całą pokorą, ale gałąź pojednania, w którą się zmienia, jest nieoliwna, ale winna. Niewinna – czytamy w posłowiu nowego tomu wierszy ks. Jana Sochonia, wydanego w tym roku staraniem Galerii Autorskiej.

Wydawca: Galeria Autorska
Autor: ks. Jan Sochoń
ISBN 978-83-60924-60-0
Oprawa: miękka
Liczba stron: 53

Przeczytaj wstęp do książki zatytułowany Wielkie tajemnice życia:

1. W naszym duchowym doświadczeniu wielką wagę przywiązujemy do znaczeń wiążących się z symboliką krzewu winnego. W Starym Testamencie posiadanie zadbanej winnicy było znakiem błogosławieństwa Bożego, personifikacją ludu wybranego, który, choć świadom swojego przymierza z JAHWE, często je łamał. W starożytnej Grecji znaczną popularnością cieszył się Dionizos, bóg wina, byka i kobiet, a z roślin uprawnych najbujniej krzewiła się winorośl – święta roślina Dionizosa. Możemy wręcz mówić o greckiej religii dionizyjskiej, jak też – za sprawą Nietzschego – o pierwiastkach dionizyjskich w europejskiej kulturze. W opisach ewangelicznych natomiast odnajdujemy przedstawienia ukazujące Jezusa, który samego siebie nazywał krzewem winnym, sugerując, że w Nim urzeczywistniły się mesjańskie oczekiwania Izraela, i że On właśnie przynosi całemu światu orędzie zbawcze.

2. Skoro Jezus jest winnym krzewem, a my latoroślami, bez Niego nasze życie nie może się w pełni rozwijać; sami przecież nie po­trafimy urzeczywistnić potencjalności zawartych w naszej na­turze. Kiedy więc egzystujemy w świetle Jego słów, czujemy się wyswobodzeni z niepotrzebnego lęku, z uporu, który przywią­zuje nas do samych siebie, jak do pala wbitego w twardy grunt; nie zawężamy oglądu rzeczywistości do prywatnych punktów widzenia. W pobliżu Jezusa te egoistyczne narosty po prostu znikają. Stajemy się nad podziw otwarci na treści dochodzące ze wszystkich stron świata. Jesteśmy wszak duchowo wpisani w sam rdzeń winnego krzewu, w Jezusową miłość, która nikogo nie odtrąca, podnosi ku górze, przydaje często ekstatycznych uniesień. Dlatego chcemy w niej oddychać, poznawać, myśleć.

3. Życie to liturgia zakorzeniona w Bogu. Każdy ludzki gest, uśmiech, niekiedy nawet chmurne spojrzenie, wiodą do źródła istnienia. Z tej racji zasługują na szacunek. Jak chociażby w rodzinie. Obecność ojca i matki promieniuje czułością i troską. Rodzice zawsze mają na podorędziu chleb i wino, wokół których gromadzimy się, zwłaszcza w uroczystych chwilach, aby zaznać prawdziwej natury życia jako współodczuwającego bycia z innymi.

4. Biorąc do ręki kromkę chleba, pamiętajmy, że należy wiązać osobistą, cielesną kruchość z łamliwością tych, z którymi miesz­kamy, pracujemy, tworzymy różnego typu wspólnoty. To praw­da, jesteśmy różni i niekiedy ranimy się wzajemnie. Bywamy zaborczy, uparci w promowaniu samych siebie. Ale wielu z nas – poza wszystkim innym – jednoczy żarliwa pasja: lubimy sma­kować wino, lgniemy do miejsc, gdzie kształtuje się kulturowy archetyp, gdzie odczuwa się jego duchową niepowtarzalność. Takiej aury w Polsce jeszcze nie ma, ponieważ żyjemy na północy, nad Wisłą, nie nad Loarą. Bela Hamvas, wybitny węgierski pisarz i filozof, włączyłby nas zapewne do kręgu stanowionego przez narody wódki, co jednak nie oznacza, że nie możemy pokochać winnych barw codzienności. W krajobrazach Rzeczpospolitej – co za przyjemność – spotykamy coraz więcej obszarów (terroir) dających ten błogosławiony owoc. Wszak wino jest „płynną miłością" Ufam, że doczekamy się sytuacji, w której stanie się ono i polską specjalnością, już teraz pojawienie się tego trunku na naszych stołach powinno wyzwalać specjalne rytuały: trzeba wino próbować i oceniać, wygłosić o nim kilka dobrych słów, opo­wiedzieć historię krainy, z której pochodzi, rozlać do kieliszków – nie więcej niż do połowy i wznieść toast. Przede wszystkim za egzystencję, będącą darem od Boga.

5. Jeżeli każdy z nas – zapewnił Henri J.M. Nouwen – będzie trzy­mać mocno swój kielich, z jego licznymi smutkami i radościami, i uzna go za swoje jedyne i niepowtarzalne życie, inni, widząc to, poczują się zachęceni, by w ten sam sposób unieść własne. Oczywiście, nie będzie to łatwe ani proste. Ale czyż musimy trwać w osamotnieniu? Usiądźmy jeżeli to możliwe, do stołu. Świę­tujmy prawdę, że choć bóle każdego z nas bywają czasem nie do wytrzymania – gdy przeżywamy je w przyjaźni jako cząstkę połączonych udręk, stają się powodem uzdrowienia. Dlatego tak ważny jest chleb i ważne jest wino – wywiedzione z natury pokarmy, łączące niebo z ziemią. Ciało z duchem, trud i wytchnie­nie. W chlebie smakujemy rozległe przestrzenie i wilgocią na­brzmiałe owoce, śpiew skowronków i szelest bocianich skrzydeł. W winie zaś czas i dynamizm układów słonecznych, gliniastą chropowatość żwiru i łupków skalnych, ostrość jesiennych przy­mrozków. Odczuwając ciepło winnic, rosnących na łagodnych stokach Boga, przenigdy nie stracimy pogody ducha.

6. Chleb, wino, oliwa to sprawa nadprzyrodzoności. Jedzmy zatem chleb z odrobiną oliwy, pijmy wino – takie, które nam smakuje – ze świadomością, że kryją się w nich wielkie tajemnice życia. 

7. A starości bez wina nie przetrwamy. Choćbyśmy wezwali na po­moc mnogie zastępy anielskich stworzeń. Doprawdy!

ks. Jan Sochoń
(Warszawa-Bielany, maj 2020 r.)       

*** 

Pragnienie 

Nie usłyszę Twojego głosu,
nie dotknę stóp wieczorem,
kiedy miłość zaczyna żyć.
Nie spojrzę ukradkiem
na Twoje w kroplach nieba oczy. 

Nie obejmiemy się w tańcu,
z winem w całym ciele,
jak Dawid, i Jan i Magdalena. 

Będziemy milczeć.
Ty z miłości, ja z pragnienia.

(z tomu Krzew winny)

 


Na sprawy polityczne patrzymy z perspektywy spraw ostatecznych. Tworzymy ogólnopolskie środowisko skupiające intelektualistów, naukowców, publicystów, młodzież akademicką i artystów o poglądach konserwatywno-liberalnych. Prowadzimy codziennie aktualizowany portal, wydajemy tygodnik, rocznik, książki najwybitniejszych filozofów i myślicieli. Prowadzimy projekty naukowe i kulturalne. Jesteśmy współzałożycielami Instytutu Kultury św. Jana Pawła II na rzymskim uniwersytecie Angelicum. Zostań Mecenasem Teologii Politycznej. Kliknij TUTAJ lub przekaż darowiznę na konto Fundacji Świętego Mikołaja o numerze 64 2130 0004 2001 0299 9993 0001 z dopiskiem: darowizna Teologia Polityczna.

Wydaj z nami

Wesprzyj wydanie książki „Pamięć Polski. Pamięć sąsiadów. Pamięć Europy”
Ten, kto podważa zasadność polityki historycznej, podejmuje próbę przekonania wiatru, żeby nie wiał.
Brakuje
Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
500 zł
Wpłać darowiznę
1000 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.