Kosmiczna katastrofa lub chaos

Kosmiczna katastrofa lub chaos

Kiedyś katastroficzne wizje przyszłości snuli głównie konserwatyści. Dzisiaj są one domeną liberalnej lewicy, która straciła wiarę w ideę postępu – pisze Marek A. Cichocki w felietonie na łamach „Rzeczpospolitej”.

Znajomy opowiadał mi, że chcąc w nowym roku podnieść choć trochę na duchu swego nastoletniego syna, zaczął tłumaczyć mu, że po dwóch latach pandemii wiele wskazuje na to, że wreszcie w 2022 r. ludzkość zacznie wychodzić na prostą. Wprawdzie nękają ją także przeróżne gospodarcze, społeczne i geopolityczne kryzysy, ale na pewno wyjdziemy z nich wszyscy wzmocnieni i świat zacznie znów rozwijać się tak jak dawniej. Jakie było jego zdziwienie, kiedy usłyszał w odpowiedzi szczere wyznanie: „Ależ tato, dzisiaj nikt w moim wieku tak już nie myśli!”

Ta drobna historia warta jest chociaż krótkiej refleksji, gdyż nikt do końca nie rozumie jeszcze, jakie zmiany w postrzeganiu świata zachodzą w naszych społeczeństwach i jak bardzo zmieniają ich dotychczasowy sposób funkcjonowania. To, że niczego nie wiadomo, że wszystko jest możliwe i że nie ma sensu niczego przewidywać czy planować nawet w perspektywie krótkiej przyszłości, staje się dzisiaj dla każdego z nas po prostu najbardziej oczywistym, praktycznym wnioskiem. To indywidualne doświadczenie ma jednak w sobie ogromny potencjał społecznych i politycznych skutków.

To, że niczego nie wiadomo, staje się dzisiaj dla każdego z nas po prostu najbardziej oczywistym, praktycznym wnioskiem

Przyszłość, nawet ta najbliższa, nie tylko przestała być znana, ale też przestała kojarzyć się z jakąkolwiek nadzieją. Jeśli przywołuje na myśl jakieś obrazy, to są one zdecydowanie katastroficzne. Powszechność takich nastrojów świetnie zilustrował film Adama McKaya „Nie patrz w górę”, który zaledwie w dwa tygodnie pobił wszelkie rekordy oglądalności. W tym obrazie politycy są idiotami, wielkie technologiczne koncerny manipulują nami, a ludzkość pomimo ostrzeżeń naukowców zmierza ku katastrofie.

Kiedyś katastroficzne wizje przyszłości snuli głównie konserwatyści. Dzisiaj są one domeną liberalnej lewicy, która straciła wiarę w ideę postępu. Sam McKay określa się mianem demokratycznego socjalisty, a w wyborach prezydenckich wspierał Berniego Sandersa. Jeżeli więc w świecie nie ma postępu, to nie może być przyszłości, a jedyne, co nas czeka, to kosmiczna katastrofa lub chaos. W ten sposób w XXI w. powraca do nas dobrze znana w starych kulturach i religiach zapomniana prawda, że u podstaw każdego ludzkiego porządku zawsze istnieje chaos.

Marek A. Cichocki

Felieton ukazał się w dzienniku „Rzeczpospolita”

Przeczytaj inne felietony Marka A. Cichockiego ukazujące się w „Rzeczpospolitej”


Zostań mecenasem Teologii Politycznej. Prowadzimy codziennie aktualizowany portal, wydajemy tygodnik, rocznik, książki najwybitniejszych filozofów i myślicieli, współpracujemy z uczonymi, pisarzami i artystami. Prowadzimy projekty naukowe i kulturalne. Jesteśmy współzałożycielami Instytutu Kultury św. Jana Pawła II na rzymskim uniwersytecie Angelicum. (KLIKAM, BY DOŁĄCZYĆ DO GRONA MECENASÓW TEOLOGII POLITYCZNEJ).

Wpłać darowiznę
100 zł
Wpłać darowiznę
500 zł
Wpłać darowiznę
1000 zł
Wpłać darowiznę

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach, aktualnych promocjach
oraz inne istotne wiadomości z życia Teologii Politycznej - dodaj swój adres e-mail.