Pytany w powojennych wywiadach o to, co pomogło mu przetrwać zesłańczą gehennę, Kossowski wskazał dwa zasadnicze aspekty swej postawy: modlitwę o ocalenie i „oko malarza”, dzięki któremu widział nie tylko nieludzkie warunki życia, ale także malarsko atrakcyjne motywy – pisze Irena Kossowska w „Teologii Politycznej Co Tydzień”: „Kossowski. Sztuka i metanoia”
Tytuł główny niniejszego eseju nawiązuje do serii rysunków A Polish Soldier’s Journey, w których Adam Kossowski przedstawił swoją wojenną „Odyseję”. Etapy tego szlaku dzielił z tysiącami Polaków – żołnierzy, oficerów i cywilów, zesłanych w głąb ZSRR po agresji sowieckich wojsk na Polskę w 1939[1]. Wybuch wojny przerwał jego dobrze zapowiadającą się karierę artystyczną zapoczątkowaną studiami w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, asystenturą w warszawskiej ASP, pracami restauratorskimi w obiektach tej klasy co Wawel i warszawski Zamek Królewski, oraz realizacjami dekoracji ściennych w kościołach i budynkach użyteczności publicznej Drugiej Rzeczypospolitej. W listopadzie 1939 r. Kossowski został aresztowany przez funkcjonariuszy NKWD przy próbie przedostania się do Armii Polskiej we Francji przez rumuńską granicę. Przetrzymywany początkowo w więzieniach w Skole i Charkowie, zesłany do łagru Peczłaga za Północnym Kręgiem Polarnym, skazany na katorżniczą pracę przy budowie kolei, w dniu 22 września 1941 r. został zwolniony z obozu pracy w Kożwie na mocy układu Sikorski-Majski.
Jarzmo zniewolenia nie zniknęło jednak szybko. Wraz ze współwięźniami, Kossowski wyruszył w skrajnie wyczerpującą, wielomiesięczną podróż – pieszo, barkami i pociągami przez Kotłas i wzdłuż Amu-darii do punktu mobilizacji Polskiej Armii tworzonej przez gen. Władysława Andersa w Buzułuku na południowym wschodzie europejskiej części Rosji. Peregrynacja po „nieludzkiej ziemi” wymagała nadludzkiego wysiłku, sprytu i samoorganizacji w skrajnie prymitywnych warunkach bytowych. Tę część wojennej „Odysei” Kossowski opisał w pamiętniku pod nazwą Szkicownik: Szkocki i pierwszy rok w Londynie. Z opisem zwolnienia z Łagrów, którego maszynopis przechowywany jest w Archiwum Emigracji Biblioteki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Dalszy przebieg wojennego szlaku wytyczył Taszkent i uzbeckie wsie nad rzeką Amu-daria, gdzie eks-więźniowie spędzili zimowe miesiące pracując z miejscowymi chłopami w rejonie Chiwa, w którym, jak zaznaczył Kossowski, zachowano mongolskie tradycje z czasów panowania Czyngis-chana. Stamtąd nastąpiła w marcu 1942 r. ewakuacja do Krasnovodska (Turkmenistan) i dalej, na statku Karl Maks przez Morze Kaspijskie do portu Pahlavi na północnym wybrzeżu Persji (dzisiejszego Iranu). Doposażony i otoczony medyczną opieką przez brytyjską armię (podobnie jak tysiące andersowców), Kossowski wyruszył do Teheranu i dalej przez Hamedan, Kermanshah, Bagdad, Syryjską Pustynię, Góry Transjordanii i rzekę Jordan do Palestyny i Egiptu. Dzięki staraniom żony, Stefanii Kossowskiej, która pracowała w Ministerstwie Informacji rządu RP na Wygnaniu w Londynie, jako członek eskorty włoskich jeńców wojennych opłynął na transportowcu Scythia afrykański kontynent, by w 1942 r. przybić do brzegów Szkocji.
Pytany w powojennych wywiadach o to, co pomogło mu przetrwać zesłańczą gehennę, Kossowski wskazał dwa zasadnicze aspekty swej postawy: modlitwę o ocalenie i „oko malarza”, dzięki któremu widział nie tylko nieludzkie warunki życia, ale także malarsko atrakcyjne motywy[2]. Kategoryczny zakaz sprawowania praktyk religijnych w łagrze nie powstrzymywał go od modlitwy słowami psalmu „Kto się w opiekę odda Panu swemu”, do której przyłączali się także inni współwięźniowie[3]. Ciężko chory, przebywając w obozowym lazarecie, złożył Bogu obietnicę, iż jeśli przetrwa, poświęci swoją twórczość sferze sacrum[4].
Spojrzenie malarza natomiast ukształtowało się podczas studiów u Wojciecha Weissa, Felicjana Kowarskiego i Leona Pękalskiego – mentorów reprezentujących kolorystyczne trendy na międzywojennej scenie artystycznej. Grupa Pryzmat, do której Kossowski należał, również miała postimpresjonistyczną genealogię. Jego zintensyfikowana wrażliwość na barwy i chromatyczne niuanse zachowała moc także w czasach łagiernego mroku, okazała się silniejsza od wojennej traumy. Świadczą o tym zapiski w Szkicowniku.
Zorzę polarną, którą ujrzał podczas spływu na prowizorycznej barce rzeką Peczorą, tak opisał:
Był to widok prawdziwie fantastyczny […]. Nad nami na ogromnym ciemnym niebie północny teatr daje nam pożegnalne przedstawienie – po całym ciemnym nieboskłonie drgają centrycznie w zenicie zbiegające się promienie, rozsuwają się ogniste kotary, rozwieszają się nagle wielokrotne festony jakby ktoś niewidzialną ręką nagle nakreślił im miejsce – w bezmiernej pustce – w absolutnej ciszy, ciszy, którą się widzi i czuje mimo gwaru, krzyków i ruchu ludzi przy ogniskach.
Marsz nad Peczorą skłonił go do kolejnej refleksji:
[…] był piękny dzień jesienny – szliśmy kupkami i pojedynczo wzdłuż wysokiego brzegu Peczory. W głębi tajgi na tej wysokości geograficznej, drzewa są dość nędzne i rosną rzadko, lecz nad rzeką las jest piękny – bardzo rozmaity i bardzo kolorowy, zwłaszcza kiedy się maszeruje po nim po dwóch latach kryminału.
Mieszkając w 1942 r. wśród Uzbeków, Kossowski tak postrzegał otaczający go pejzaż i codzienne realia:
Równinna wiejska okolica, poprzecinana labiryntem pradawnych kanałów irygacyjnych, w tych zimowych miesiącach miała barwę wielbłądziej skóry. Wielkie domy z ubitej ziemi, sterty ciepło-brązowych łodyg bawełny, nieliczne, dziwnie powykręcane drzewa, mężczyźni noszący na głowach ogromne czarne czapki z jagnięcej skóry, kobiety w białych turbanach, brodate wielbłądy, małe osiołki — wszystko to sprawiało wrażenie pełne egzotyki, pozbawione krzykliwych kolorów, a jednak niezwykle malarskie. W naszej niewielkiej izbie starzy i młodzi Uzbecy bez przerwy kucali na piętach, w milczeniu przyglądając się nowo przybyłym. Obserwując ich i szkicując ukradkiem, często myślałem o Rembrandcie.[5]
Głęboka religijność i zdolność do malarskich „olśnień” w obliczu natury, były w przypadku Kossowskiego nierozerwalnie związane z niezachwianą wiarą w wyzwolenie, mimo represji, głodu, morderczej pracy i osaczającej zewsząd śmierci. „Nie było jednak chyba nigdy na świecie skazańców, którzy by praktycznie rzecz biorąc, skazani na bezterminowe więzienie, tak niezłomnie wierzyli w jakieś niezwykłe ocalenie – wyzwolenie, jak myśmy wierzyli. Tysiące ludzi, wszyscy Polacy w rosyjskich łagrach wierzyli tak i nic nie mogło zachwiać tej wiary” – to wyznanie dalekie jest od retoryki pamiętnikarskiej narracji. Co znamienne, w całej niemal części Szkicownika dotyczącej zsyłki i wyprawy do punktu mobilizacji polskich sił zbrojnych, autorem tekstu jest „podmiot zbiorowy”, przekazujący silne poczucie wspólnoty, niezależnie od drobnych potyczek o dodatkową miskę zupy, miejsce na podłodze w baraku czy kilka desek na prycze w kolejowym wagonie. „[o]bok wszystkich innych rzeczy wiedziało się i czuło stale, że z każdym uciekającym drzewem, z każdym przelatującym tuż słupem telegraficznym jesteśmy dalej i dalej od wiecznej zimy, wiecznego nieszczęścia i nieskończonej obcości. Koncentracja! Jedziemy, by zebrać się do kupy – tysiące ludzi, sami swoi. […] walimy by wziąć udział w gigantycznej światowej walce, jak przystało ludziom wolnym” – notował eks-więzień łagru nad Peczorą.
Po osiedleniu się w Londynie i rekonwalescencji, Kossowski powracał stopniowo do artystycznej aktywności i do danej Bogu obietnicy. W 1944 r. wygrał drugą nagrodę w międzynarodowym konkursie ogłoszonym przez Central Institute of Art and Design za obraz Zwiastowanie. Został wówczas zauważony przez przewodniczącego The Guild of Catholic Artists and Craftsmen, Philipa Lindsaya Clarka, który zaprosił go do członkostwa w stowarzyszeniu i udziału w jego Radzie Artystycznej. Wprowadził go także do odkupionego w 1949 r. i odbudowanego przez zakon karmelitów klasztoru w Aylesford w hrabstwie Kent, który był ośrodkiem kultu Matki Boskiej. W Aylesford artysta zaprojektował we współpracy z o. Malachy Lynchem, przeorem klasztoru, i wykonał w różnych technikach – ceramiki, malarstwa olejnego, tempery, sgraffita, mozaiki i witrażownictwa, pełny wystrój wnętrz i umiejscowioną w klasztornym parku Drogę Różańcową[6].
Realizując, prócz karmelickiego opus magnum, dekoracje w wielu obiektach sakralnych w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Stanach Zjednoczonych, Kossowski nie tylko wywiązał się z danej Bogu obietnicy, ale współtworzył atmosferę „wrzenia w katolicyzmie i w sztuce katolickiej”[7], która panowała w Wielkiej Brytanii przez trzy dekady po zakończeniu wojny[8]. Oddał się w pełni sztuce sakralnej (choć nie przestał malować obrazów sztalugowych – głównie pejzaży i martwych natur), sięgając po inspiracje do konwencji przedstawieniowych sztuki romańskiej i bizantyjskiej[9]. Zrezygnował tym samym z partycypacji w artystycznym mainstreamie, nie włączył się do żadnego z nowo formujących się na brytyjskiej scenie artystycznej trendów lat 50.-80. Nie oznaczało to jednak, że przyjął pozycję przykościelnego tradycjonalisty. Wręcz przeciwnie, wykreował w sztuce sakralnej Albionu unikalny, nowoczesny styl przedstawieniowy (il. 1). Będąc niezaangażowanym w artystyczny rynek obserwatorem, trafniej niż wielu twórców i szermierzy awangardowych tendencji, diagnozował coraz bardziej powiększającą się przepaść między eksperymentowaniem z formą w sferze sztuk wizualnych a percepcyjnymi możliwościami przeciętnego odbiorcy sztuki. Dostrzegał rozziew między popkulturą, pospolitym gustem i uniformizacją estetycznych upodobań, a nowoczesną „mową” malarską i modernistyczną autoreferencyjnością skoncentrowaną na artystycznym języku.
W 1946 r. wystąpił z obroną innowacyjności i indywidualizmu Picassa i Matisse’a ze względu na źle przyjętą przez krytyków i publiczność wystawę ich prac w Londynie i Glasgow[10]. Wolność artystycznej ekspresji była bowiem dla niego oczywistym priorytetem, a nawet niezbywalnym wymogiem. Niemniej jednak zachował poczucie służby dla dobra wspólnoty, które cechowało twórcze środowiska w okresie powojennej odbudowy Wielkiej Brytanii, lecz z czasem wygasło. Z drugiej zaś strony wielkie zagrożenie dla sztuki widział w systemach totalitarnych i politycznym reżimie powojennej Polski - wszędzie tam, gdzie w sposób normatywny narzucano artystom zideologizowaną tematykę i skodyfikowane formy wyrazu[11]. Sam natomiast, utożsamiając sztukę religijną z modlitwą, zawarł w swoim dziele olbrzymi ładunek wiary w uniwersalność sztuki sakralnej, sztuki pokonującej wszelkie bariery: polityczne, społeczne i kulturowe, sztuki skierowanej ku transcendencji[12].
Wykonane w technice ceramicznej płaskorzeźby Stacji Drogi Krzyżowej w Aylesford artysta wzbogacił o piętnastą, wieńczącą symbolicznie ciąg chrystologicznych przedstawień plakietę, którą nazwał Pustym Grobem (il. 2). Relief przedstawia anioła, jakby zdumionego cudem Zmartwychwstania, który pokazuje trzem zalęknionym Mariom wejście do pustego grobu. Mroczny otwór w skale, będący znakiem pustki i niebytu, staje się tu zarazem symbolem nadziei, nadziei, którą niesie ars sacra Adama Kossowskiego.
Irena Kossowska
Ilustracja artykułu: Adam Kossowski, Autoportret, 1977 (fragment), ze zbiorów Archiwum Emigracji i Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu
Ilustracje:
Adam Kossowski, Droga Krzyżowa, Pusty Grób, 1966, płaskorzeźba ceramiczna, kościół św. Ambrożego, Liverpool Speke (fragment), ze zbiorów Muzeum Archidiecezji Warszawskiej
Adama Kossowski, Droga Krzyżowa, Stacja 12, 1960, płaskorzeźba ceramiczna, klasztor karmelitów, Aylesford Kent
Przypisy:
[1] Serię szesnastu rysunków A Polish Soldier’s Journey Kossowski wykonał na podstawie rysowanych podczas wojny szkiców, na zamówienie Ministerstwa Informacji i Dokumentacji rządu RP na Wygnaniu w Londynie, gdzie został zatrudniony w 1943 r. jako organizator wystaw i twórca propagandowych materiałów. Oryginalne plansze zaginęły, lecz artysta wykonał ich repliki, które zostały opublikowane w 1974 r. w londyńskich „Wiadomościach” (nr 1474) oraz w 1975 r. w numerze kanadyjskiego kwartalnika „Mosaic” wydawanego przez University of Manitoba, poświęconym rosyjskim łagrom w latach 1940-1942 i emigracyjnej literaturze.
[2] A. Kossowski, A Polish Soldier’s Journey. Reminiscences in paint by Adam Kossowski, kat. wyst., 61 St. James’s Street, London: The Bayard Press 1944, s. 4.
[3] Kossowski, „Złożę moje podziękowanie Bogu”. Wywiad Martina Sankey’a O. Carm, Archiwum Emigracji 2006, z. 1-2, s. 174.
[4] “An Interview with Adam Kossowski, 1978, by Fr. Martin Sankey, O. Carm”, w: Adam Kossowski. Murals and Paintings, wstęp Benedict Read, teksty Tadeusz Chrzanowski, brat Martin Sankey O. Carm, Tymon Terlecki, London: Armelle Press, 1990.
[5] Kossowski, “A Polish Soldier’s Journey”. Reminiscences in paint by Adam Kossowski, s. 5-6.
[6] Technika wyrobów ceramicznych, którą Kossowski opanowywał stopniowo, dawała nie tylko możliwość formowania w plastycznym materiale, ale także materializowania kolorystycznych predylekcji. Swą zintensyfikowaną wrażliwość na oddziaływanie tonów barwnych artysta potwierdził słowami: „Podatność dobrej gliny ceramicznej i niesłychane możliwości kolorowe glazury są porywające dla każdego malarza, i cała moja robota ceramiczna jest na wskroś malarska.” (Rozmowa z Adamem Kossowskim, Dodatek Tygodniowy „Ostatnich Wiadomości”, 1954, nr 30). Luministyczno-chromatyczne walory ceramicznych reliefów Kossowskiego podkreślił w pośmiertnym wspomnieniu o artyście jego bliski przyjaciel, Zdzisław Ruszkowski, malarz o postimpresjonistycznej genealogii, pisząc: „Gładka powierzchnia glazury o przezroczystym kolorze, czule chwytająca światło przy każdej jego zmianie ruchoma tak jakby żyła własnym życiem. Tego efektu farba, położona na ścianie nigdy nie byłaby zdolna oddać” (maszynopis w Archiwum Emigracji BUMK).
[7] Kossowski, Złożę moje podziękowanie Bogu, s. 175.
[8] B. Read, “Introduction, w: Adam Kossowski. Murals and Paintings, s. 15-16.
[9] W latach 1949-1984 Kossowski odbył szereg podróży po Europie, odwiedzając ważne ośrodki kultu religijnego z epoki średniowiecza w Autun, Vezeley, Chartres, Paryżu, Asyżu, Padwie, Florencji i Rzymie. Istotnych impulsów twórczych dostarczała jego wyobraźni kolekcja sztuki romańskiej w Victoria & Albert Museum (w toruńskim Archiwum Emigracji zachowały się katalogi zbiorów i wystaw sztuki średniowiecznej, które artysta zakupił).
[10] Kossowski, Publiczność a sztuka nowoczesna, „Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza”, 16 luty 1946.
[11] Kossowski, O niezależność sztuki, „Wiadomości” 1946, nr 2, s. 1.
[12] Kossowski, Art and worship. First aim of art, “The Catholic Herald”, May 15, 1953.
Jeśli chcesz żywej, niezależnej politycznie myśli o Polsce, Europie i świecie, jeśli ciekawią Cię następne numery Teologii Politycznej Co Tydzień, jeśli czekasz na nasze książki, seminaria, dyskusje i kolejne artykuły na naszej stronie, wesprzyj nas stałą wpłatą. Dołącz do grona Mecenasów Teologii Politycznej. To dla nas bardzo ważne. Jesteśmy niezależnym środowiskiem intelektualnym. Istniejemy i rozwijamy się dzięki hojności naszych przyjaciół. Zapraszamy!
Dołącz już dziś i WSPIERAJ TEOLOGIĘ POLITYCZNĄ!
Irena Kossowska – profesor zwyczajny historii sztuki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, afiliowana także przy Polskim Instytucie Studiów nad Sztuką Świata. Specjalizuje się w sztukach wizualnych XIX i XX wieku, teorii sztuki i krytyce artystycznej. Brała udział jako prelegentka w licznych kongresach i konferencjach w Europie, obu Amerykach, Azji, Afryce i Australii. Jest członkinią wielu międzynarodowych organizacji, m.in. Center for Advanced Study in the Visual Arts (Waszyngton), College Art Association (USA), Historians of German, Scandinavian, and Central European Art (USA), European Network for Avant-Garde and Modernism Studies oraz Art, Literature, and Music in Symbolism and Decadence (USA). Laureatka licznych nagród i stypendiów, m.in. Paul Mellon Centre for Studies in British Art, Bogliasco Foundation, Getty Foundation, DAAD, National Humanities Center, INHA, Henry Moore Institute, Smithsonian Institution, British Academy i Warburg Institute. Jest autorką i współautorką 24 monografii i ponad 200 artykułów naukowych o polskiej i europejskiej sztuce, m.in. Cultural Diplomacy and Informal Artistic Relations in East Central Europe in the 20th Century: A Global Perspective; State Construction and Art in East Central Europe, 1918–2018; The Search for Cultural Identity in Eastern and Central Europe 1919–2014; Artystyczna rekonkwista. Sztuka w międzywojennej Polsce i Europie; Symbolizm i Młoda Polska oraz Narodziny polskiej grafiki artystycznej. Współtworzyła ponadto katalogi wielu zagranicznych wystaw sztuki polskiej.
